Stabilne zarabianie w funduszach akcyjnych. Przepis na sukces

, Kategorie: Nowości, Autor:

Zestawienie słów „stabilne” i „akcje” w jednym zdaniu często budzi zdziwienie inwestorów. Giełda z natury jest bowiem miejscem zmiennym, pełnym emocji, hossy i bessy. Wykresy funduszy akcyjnych przypominają raczej górską kolejkę niż spokojną rzekę. Jak zatem w ogóle mówić o „stabilnym zarabianiu” w kontekście instrumentów tak podatnych na wahania rynkowe?

Stabilne zarabianie w funduszach akcyjnych

Kluczem do rozwiązania tej zagadki nie jest próba przewidzenia przyszłości, lecz odpowiednia strategia, horyzont czasowy i psychologia. Stabilność w funduszach akcyjnych nie oznacza braku spadków – oznacza takie zarządzanie portfelem, aby w długim terminie kapitał rósł w przewidywalnym i satysfakcjonującym tempie.  Zrozumienie tych prawidłowości jest możliwe szczególnie w momentach, gdy mamy korektę na rynkach (akurat teraz związaną z konfliktem na Bliskim Wschodzie). Musisz wiedzieć, że trend na rynkach akcji zawsze składa się z hossy i bessy, a w czasie hossy z impulsów wzrostowych oraz korekt. Jak mieć pewność, że będziesz posiadał akcje w fazie formowania dołka korekty? Po prostu musisz mieć kupione akcje lub fundusze akcyjne. Rynek chwilowo może zaniżyć wartość jednostek uczestnictwa, ale na pewno w dalszej fazie będziesz uczestniczył we wzrostach.

Na poniższym wykresie są zaznaczone bessy i mocne korekty. Było ich sporo, ale po każdym kryzysie następowały nowe szczyty. Kluczowe było nie to czy “złapał” Cię kryzys, lecz czy miałeś fundusze akcyjne, by potem na nich zarabiać:

Stabilne zarabianie w funduszach akcyjnych
Stabilne zarabianie w funduszach akcyjnych

Paradoksalnie gdy jest bessa, to dość łatwo ją przewidzieć. W takich sytuacjach redukujemy pozycje w funduszach akcyjnych, a zwiększamy w funduszach obligacji. Korekty są zmienne i trudne do przewidzenia, ale szybko się kończą i indeks wychodzi na nowe szczyty. Korekty wykorzystujemy do dokupienia funduszy akcyjnych w czasie hossy. Tylko jak przewiedzieć, czy mamy bessę czy korektę i kiedy realizować zysk na funduszach akcyjnych?

Załamanie rynku – bessa, czy nie panikować, bo to tylko korekta?

Kiedy giełda nagle nurkuje, w głowie każdego inwestora pojawia się to samo, nerwowe pytanie: czy to początek długotrwałej bessy, czy tylko chwilowa korekta, którą należy spokojnie przeczekać? Rozróżnienie tych dwóch zjawisk to klucz do ochrony kapitału przed panicznymi decyzjami.

Korekta to zjawisko całkowicie naturalne i wręcz pożądane – to sposób, w jaki rynek „łapie oddech”. Zazwyczaj jest relatywnie krótka i nie wynika z fundamentalnych problemów, lecz ze zwykłych emocji, bieżącego szumu informacyjnego lub realizacji zysków przez inwestorów. W takich momentach panika jest najgorszym doradcą, ponieważ w ujęciu makroekonomicznym firmy wciąż mają się dobrze i generują zyski.

Zupełnie inaczej wygląda anatomia prawdziwej bessy. Długoterminowe załamanie rynku rzadko przychodzi bez ostrzeżenia – paradoksalnie, najczęściej rodzi się w warunkach skrajnej rynkowej euforii. To momenty, gdy mamy do czynienia z potężnym przegrzaniem rynku: powszechnie panuje niczym nieuzasadniony optymizm, wyceny spółek całkowicie odrywają się od ich realnej wartości, a do inwestowania dołączają tłumy wierzące w nieskończone wzrosty.

To czy nagły wybuch wojny jest czynnikiem pro-korekcyjnym, czy zwiastuje bessę? Jeżeli przeczytałeś powyższe wytłumaczenie bessy i korekty to wiesz, że taki czynnik wojenny jest zapalnikiem korekty. Wysokie ceny ropy! Owszem mogą wpłynąć na globalną gospodarkę, ale pod warunkiem że utrzymają się wysoko przez wiele miesięcy. Jeżeli nawet się utrzymają (w co wątpię), to przełożenie na gospodarkę następuje po wielu miesiącach (i jeżeli się utrzymają, to tutaj natrafiamy na ścieżkę z 2000 roku -> Załamanie wycen funduszy akcyjnych. Czy obawiać się powtórki bessy z 2000 roku?).

Giełda dyskontuje zyski spółek

Tu wracamy do istoty – obecnie są obawy o wojnę i wysokie ceny ropy, ale za chwilę indeksy będą dyskontować zyski spółek. Wiosną, latem, jesienią spółki pokażą swoje wyniki i to one będą kluczowe dla wycen akcji i przełoży się to na wyceny funduszy akcyjnych. Jeżeli jest wzrost gospodarczy, to zyski w większości spółek będą rosły.

Obecnie w globalnej gospodarce trwa powolne ożywienie gospodarcze. Proste narzędzie jakim jest CLI OECD pokazuje ciągły wzrost. Nie będę już pokazywał wykresu (bo wiele razy był na blogu omawiany), ale CLI ciągle rośnie.

Rośnie też Manufacturing Cykle Index:

Manufacturing Cykle Index
Manufacturing Cykle Index

Jest to kompleksowy wskaźnik makroekonomiczny, który agreguje dane z całego świata dotyczące produkcji, handlu detalicznego, transportu oraz handlu międzynarodowego. Jego głównym celem jest zdiagnozowanie, w którym miejscu cyklu koniunkturalnego znajduje się obecnie światowy przemysł.

Na podstawie wartości indeksu (powyżej lub poniżej osi zerowej) oraz jego kierunku (wzrost lub spadek), cykl produkcyjny dzieli się na cztery fazy:

Ożywienie (wartość poniżej 0, ale rośnie) – sektor odbija się od dna, zaczyna się poprawa.

Ekspansja (wartość powyżej 0 i rośnie) – najlepszy czas dla przemysłu, dynamiczny wzrost aktywności.

Spowolnienie (wartość powyżej 0, ale spada) – tempo wzrostu słabnie, sektor wchodzi w trend zniżkowy.

Redukcja zapasów / Krach (wartość poniżej 0 i spada) – wyraźny spadek aktywności, firmy pozbywają się nadmiaru zapasów.

Sytuacja obecna wskazuje, że globalny sektor produkcyjny wciąż wykazuje ogólną aktywność powyżej historycznej średniej. Wykres  nadal pnie się w górę, mamy do czynienia z solidną ekspansją. Na wykresie zaznaczyłem czerwoną linię oporu – tam może nastąpić przegrzanie gospodarcze.

Sztywne zasady, stabilne zyski

Jeżeli trzymasz się twardych danych, to Twoje wyniki mogą osiągać stabilne 20% średnio co rok (jak nasz portfel). Stosując sztywne zasady mamy skumulowany zysk ponad 500% od startu portfela (a pierwsze dwa lata obejmowały największą bessę i krach ostatnich lat, 2008-2009).

Fundusze akcyjne sprzedajemy, gdy na horyzoncie pojawiają się strukturalne problemy, a akcje są przewartościowane. Taką sytuacją mieliśmy np. po szybkim odbiciu w czasie Covidu, gdzie nastąpiło szybkie przegrzanie i wysoka inflacja. Takie przewartościowanie miało miejsce w 2007 roku (euforia wycen). Obecnie mamy ożywienie, bez oznak przewartościowania. Takie może nadejść, ale obecna sytuacja wpisuje się w ramy korekty. Korekty schodzą szybko, ale nagle… może znasz te uczucie – nie wiesz kiedy i dlaczego, ale powoli przykładowy mWIG40 już wyrównał szczyt:

Wykres indeksu mWIG40
Wykres indeksu mWIG40

Mamy niby kryzys, ropa po 100 dolarów, to dlaczego mWIG40 jest na historycznych rekordach? A jest, ponieważ giełda wycenie wyniki spółek, te które pokażą latem, a potem jesienią. Wzrost gospodarczy ma być dobry, więc nie ma znaczenia obecna cena ropy oraz konflikt zbrojny. Jeżeli mamy korektę, to po prostu trzymamy fundusze akcyjne, a jeżeli mamy gotówkę to dokupujemy. O tym jak zachowa się nasza gospodarka pisałem tym razem w strefie premium (dla abonentów -> Szczyt PKB w 2026 roku a zachowanie indeksu WIG. Czy wchodzimy w bessę?).

Czy gospodarka USA wpadnie w recesję? Wskaźnik ISM dla przemysłu pokazuje wzrost. Pokażę jednak inny wykres z platformy MicroMacro, który używam razem z Manufacturing Cykle, który zestawia ze sobą dwa kluczowe subindeksy amerykańskiego wskaźnika ISM dla sektora przemysłowego (ISM Manufacturing PMI): Nowe Zamówienia (New Orders) oraz Zapasy Klientów (Customers’ Inventories).

ISM dla sektora przemysłowego (ISM Manufacturing PMI): Nowe Zamówienia (New Orders) oraz Zapasy Klientów (Customers' Inventories).
ISM dla sektora przemysłowego (ISM Manufacturing PMI): Nowe Zamówienia (New Orders) oraz Zapasy Klientów (Customers’ Inventories).

Co oznaczają poszczególne linie?

  1. Nowe Zamówienia (linia czerwona): To jeden z najważniejszych wskaźników wyprzedzających gospodarki. Jeśli znajduje się powyżej 50 punktów, oznacza to, że fabryki otrzymują coraz więcej zamówień (popyt rośnie).

  2. Zapasy Klientów (linia pomarańczowa): Pokazuje, jak dużo towarów zalega w magazynach u odbiorców końcowych. Jeśli wskaźnik jest niski (poniżej 50), oznacza to, że półki w magazynach pustoszeją.

Najbardziej pożądanym i “byczym” sygnałem dla gospodarki jest sytuacja, w której Nowe Zamówienia rosną, a Zapasy Klientów są bardzo niskie. Oznacza to, że rynek wyprzedał swój towar i musi gwałtownie składać nowe zamówienia, co za chwilę napędzi produkcję, zatrudnienie i zyski fabryk.

Sygnał ostrzegawczy jest jednak wtedy, gdy czerwona linia nowych zamówień jest na euforycznym poziomie (czarna linia na wykresie). Rynki finansowe zawsze patrzą w przyszłość i wyceniają dynamikę zmian. Wskaźnik na poziomie 65+ oznacza gigantyczne, wręcz euforyczne tempo napływu nowych zamówień. Problem polega na tym, że z matematycznego i fizycznego punktu widzenia niezwykle trudno jest utrzymać tak szaloną dynamikę. Bessę często poprzedzała sytuacja, w której linia nowych zamówień była bardzo wysoko ale już spadała, a zapasów już rosła.  Czy obecnie mamy taką sytuację? No nie, zamówienia rosną, zapasy są na niskim poziomie.

Dlatego, gdy kolejny raz zobaczysz ostre spadki, weź głęboki oddech i oceń sytuację na chłodno. Jeśli gospodarka funkcjonuje normalnie, a przecena wynika z rynkowego strachu – to prawdopodobnie tylko korekta. Jeśli jednak spadki następują po okresie szalonego przegrzania i towarzyszy im realne tąpnięcie w fundamentach gospodarczych – to znak, że nadeszła bessa.

Twoje atuty inwestowania długoterminowego – wykorzystaj je

Inwestując w fundusze akcyjne ma pewne narzędzia, które pomogą Ci systematycznie utrzymywać dobre rezultaty. To działa, o czym przekonujemy się po ponad 20 latach inwestowania:

1. Czas: Twój największy sojusznik i tarcza ochronna

Podstawową zasadą inwestowania w akcje jest to, że nie są to instrumenty na krótki dystans. Jeśli potrzebujesz pieniędzy za rok lub dwa, giełda jest najgorszym możliwym wyborem.

  • Krótki termin (0,5-2 lata): Szansa na to, że rynek będzie na minusie, jest spora. To czas, w którym królują nieprzewidywalne wydarzenia – kryzysy polityczne, pandemie czy zawirowania gospodarcze. Sama bessa trwa często 1,5-2 lat. Możesz mieć pecha i wstrzelić się w gorszy okres (ten gorszy okres możesz ominąć dostając nasze sygnały inwestycyjne).
  • Długi termin (3-10 lat i więcej): Historycznie rzecz biorąc, ryzyko poniesienia straty w tak długim horyzoncie drastycznie spada, zbliżając się do zera. Gospodarka globalna w ujęciu makroekonomicznym stale się rozwija, firmy generują zyski, a inflacja napędza nominalny wzrost wycen.

Stabilność w funduszach akcyjnych osiąga się po prostu cierpliwością. Im dłużej kapitał pracuje, tym bardziej wygładzają się drastyczne spadki z poszczególnych lat.

2. Magia systematyczności

Najprostszym i jednocześnie najskuteczniejszym sposobem na „ustabilizowanie” swoich wyników jest uśrednianie kosztów zakupu, znane w świecie finansów jako Dollar Cost Averaging (DCA).

Zamiast inwestować jednorazowo ogromną kwotę, ryzykując wejście na rynek w samym szczycie hossy, inwestuj mniejsze kwoty, ale w regularnych odstępach czasu (np. co miesiąc z wypłaty). Dobrym pomysłem jest inwestowania transz w czasie korekty, nawet bessy.

Sytuacja rynkowa Działanie systemu DCA Efekt dla portfela
Rynek rośnie (Hossa) Kupujesz mniej jednostek za tę samą kwotę. Twój dotychczasowy kapitał zyskuje na wartości.
Rynek spada (Bessa) Kupujesz więcej jednostek za tę samą kwotę (promocja!). Obniżasz średnią cenę zakupu, co przyspieszy zyski przy odbiciu.
Rynek w trendzie bocznym Kupujesz stałą ilość w uśrednionej cenie. Spokojne akumulowanie kapitału na przyszłość.

3. Dywersyfikacja: Nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka

Inwestowanie całego kapitału w fundusz akcji polskich (WIG20) czy fundusz wąskiego sektora (np. tylko spółki technologiczne) to wystawianie się na ogromne ryzyko lokalne lub branżowe. Zawsze jakiś sektor może zostać przeceniony, a dany rynek może utracić siłę relatywną. Mój portfel to szeroka dywersyfikacja – gdy jeden fundusz jest gorszy, drugi może bić rekordy.

Aby inwestowanie było stabilne, fundusz akcyjny powinien zapewniać szeroką dywersyfikację geograficzną i sektorową. Inwestowanie w fundusze oparte o indeksy rynków rozwiniętych  lub globalne Emerging Markets sprawia, że Twój portfel staje się odporny na zawirowania w pojedynczych krajach.

4. Koszty mają gigantyczne znaczenie

Często pomijanym aspektem “stabilnego zarabiania” są opłaty pobierane przez Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (TFI). Wysokie koszty zarządzania potrafią w długim terminie zjeść ogromną część wypracowanych zysków.

Zamiast drogich, aktywnie zarządzanych funduszy, warto rozważyć fundusze pasywne (indeksowe) oraz ETF-y. Opłaty za zarządzanie są w nich ułamkiem tego, co w tradycyjnych funduszach. Zatrzymanie w kieszeni dodatkowego 1-2% rocznie w perspektywie 20 lat robi kolosalną różnicę dzięki mechanizmowi procentu składanego. Przeczytaj koniecznie zanim zainwestujesz -> Najlepsze internetowe platformy inwestycyjne w Polsce – ranking i poradnik wyboru

5. Psychologia: Najsłabsze ogniwo to inwestor

Najlepiej skonstruowany portfel i najtańszy fundusz na nic się zdadzą, jeśli inwestor nie zapanuje nad swoimi emocjami. Największe błędy niszczące stabilność to panika podczas bessy (sprzedawanie na dołku) oraz euforia i owczy pęd (kupowanie po ogromnych wzrostach).

Osiągnięcie psychicznej stabilności to zaakceptowanie faktu, że korekty rzędu kilkunastu procent są na giełdzie czymś całkowicie naturalnym.


FAQ – Najczęściej Zadawane Pytania o Funduszach Akcyjnych

1. Czy da się całkowicie uniknąć strat inwestując w fundusze akcyjne?

Nie. Wahania cen (w tym spadki) są naturalną cechą giełdy. Zamiast próbować ich unikać, należy odpowiednio zarządzać ryzykiem poprzez wydłużenie horyzontu inwestycyjnego i dywersyfikację. W perspektywie kilkudziesięciu lat historyczne ryzyko straty staje się minimalne.

2. Czym różnią się ETF-y od tradycyjnych funduszy akcyjnych?

ETF-y to fundusze notowane na giełdzie, które zazwyczaj naśladują konkretny indeks (np. S&P 500). Są pasywnie zarządzane, co oznacza znacznie niższe koszty opłat za zarządzanie w porównaniu do tradycyjnych funduszy TFI, które próbują (często bezskutecznie) “pobić” rynek.

3. Czy lepiej zainwestować dużą kwotę od razu, czy rozłożyć ją w czasie?

Matematycznie wejście “all-in” częściej przynosi lepsze zyski, ponieważ kapitał dłużej pracuje. Jednak psychologicznie, rozłożenie kwoty na transze (strategia DCA) chroni przed wejściem na rynek w najgorszym możliwym momencie i pozwala na spokojniejszy sen.

4. Jak długi powinien być horyzont inwestycyjny dla funduszy akcyjnych?

Absolutne minimum to 5 lat, jednak prawdziwą stabilność i przewidywalność wyników (oraz pełne wykorzystanie magii procentu składanego) uzyskuje się przy horyzontach rzędu 10, 15 i więcej lat.

5. Co mam zrobić, gdy wartość mojego funduszu drastycznie spada?

Najgorsze, co można zrobić, to ulec panice i sprzedać jednostki, realizując stratę. Najpierw chłodno oceń czy mamy bessę, czy może tylko korektę. Zwykle to korekta i najlepszym rozwiązaniem jest ignorowanie szumu informacyjnego i kontynuowanie regularnych wpłat.

MG

Michał Giel

Analityk Rynkowy / Autor

Główny analityk rynku funduszy i współtwórca serwisu Funduszowe.pl od 2007 roku. Z rynkiem kapitałowym związany aktywnie od 2005 roku. W pracy analitycznej wyróżnia go unikalne połączenie analizy cykli koniunkturalnych z geometrią rynku (Teoria Fal Elliotta). Dzięki temu skutecznie prognozuje zmiany trendów na GPW oraz rynkach zagranicznych. Ekspert w dziedzinie funduszy dłużnych i akcyjnych, zwolennik systematycznego budowania kapitału w ramach IKE i IKZE. Jego analizy pomagają inwestorom zrozumieć "szum informacyjny" i podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie emocje.



Zastrzeżenie prawne
Materiały Funduszowe.pl, w szczególności aktualizacje Strategii Funduszowe.pl, Analizy spółek, funduszy oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.
Bądź pierwszy i dodaj swój komentarz.
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.
Funduszowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.