Sytuacja na rynku akcji jest na tyle poważna, że jej dokładne omówienie wymaga bardzo szerokiego wpisu. Zapraszam.
Wiemy już, że do funduszy akcji (również krajowych) napłynęła w październiku rekordowa pula kapitału. Mam o tym złe zdanie, bowiem rozsądek każe kupować aktywa, kiedy te są tanie (i mieć odpowiedni bufor bezpieczeństwa po długim okresie hossy). Jeżeli obecnie mamy rekordowe napływy, to oznacza to wprost, że świeży kapitał (bez zysków w historii) właśnie teraz postanowił się dołączyć do kupowania akcji.
Polski PKB przyspiesza. 3,7% r/r w III kw. to tempo najszybsze od 3 lat – nowe rekordy WIG-u ładnie się z tym komponują. A w najnowszej projekcji NBP szczyt koniunktury przesunął się na III kw. 2026. https://t.co/BzhV33mf8O pic.twitter.com/ruB2IX2ihH
— Tomasz Hońdo, CFA (@TomaszHondo) November 13, 2025
📈 Chcesz Zyskiwać na Funduszach? Zapisz się!
Otrzymuj bezpłatnie **tygodniowe podsumowania rynku funduszy** inwestycyjnych i dowiedz się, w co inwestować, by maksymalizować zyski, minimalizując ryzyko.
Chcę Bezpłatny Dostęp do Raportów!W pewnym sensie to rozumiem (może nie psychologicznie, bo to obiektywnie zła decyzja być mocno spóźnionym na rynku, czyli wchodzić bez wcześniejszych zysków). Jak podaje Tomasz Hońdo, nasze krajowe PKB ma najszybsze tempo wzrostu od 3 lat. Oczekiwanie hossy w tych warunkach jest zasadne. Tylko wiesz co? Nasz rynek nie jest zamknięty sam w sobie i będą na niego oddziaływać zewnętrzne czynniki, tworząc na GPW poważną strefę zgniotu.
Bańka AI, potencjalna lub już faktycznie istniejąca
Na koniec października napisałem artykuł o spółce Nvidia. Istnienie na niej bardzo dużej dystrybucji akcji może doprowadzić do przeceny i kaskadowych zdarzeń. Nvidia ma największy udział w indeksie Nasdaq, podobnie, jak w indeksie SP500. Jeżeli poleci Nvidia, poleci całe AI, a za nimi inne spółki.
Aha! To będą bardzo ciekawe tygodnie dla spółek AI.
Nvidia – proponuję zobaczyć skalę 6 godzin. W szczycie mamy WFO, czyli Wolumenową Formację Odwrócenia (kształtującą się pomiędzy 3 i 5 falą, jak ktoś lubi Elliotta).
W każdym razie po WFO poszedł impuls spadkowy (widać… pic.twitter.com/a0xRYJlvIa
— Stock News by PPCG Stock (@PPCG_Stock) November 11, 2025
Problemem jest określenie, czy mamy już bańkę na spółkach związanych ze sztuczną inteligencją, czy jednak tej bańki nie ma. W rzeczywistości trudno jest to oszacować. Ja się skłaniam ku tezie, że bańka jest. Ona nie wynika z tego, że spółki nie zarabiają. Zarabiają. Problem leży w wycenach, które są bardzo wygórowane. Problem leży w konieczności pozyskiwania finansowania na rozwój projektów AI. Samo OpenAI szacuje, że do 2033 roku potrzebne będzie 1400 mld dolarów (tak, 1,4 bln dolarów) na rozrost sieci AI. Na rynku nie ma takiej gotówki. Np. japoński SoftBank Group sprzedał wszystkie posiadane akcje Nvidia w październiku po to, aby pozyskać dodatkowe 6 mld dolarów na inwestycje w OpenAI. Jak już jesteśmy przy japońskim funduszu, to porozmawiajmy o japońskim długu.
Jak funkcjonował japoński dług?
Powiem to bardzo skrótowo, pokazując najważniejsze fakty. Przez długie lata mogłeś pożyczać jeny za darmo, gdyż oprocentowanie wynosiło 0%. Były też okresy, kiedy oprocentowanie było ujemne, co oznacza, że jeżeli kupiłeś japońskie obligacje albo trzymałeś środki w banku, otrzymywałeś po czasie mniej, niż wpłaciłeś.
Taki mechanizm zmuszał inwestorów do inwestowania w amerykańskie, w niemieckie, we włoskie i greckie (tak, te problematyczne) obligacje. Pieniądze szerokim strumieniem płynęły z Japonii na zachodnie rynki. Co się jednak zmieniło? Stopy procentowe w Japonii zaczęto podnosić. O konsekwencjach (możliwych i obecnych) napiszę poniżej.

Japonia posiada ok. 3,3 bln dolarów (3 300 mld dolarów) w zagranicznych aktywach, z czego ok. 1,1 bln dolarów tylko i wyłącznie w amerykańskich obligacjach. Dochodzą do tego obligacje korporacyjne (czyli takie, które emitują przedsiębiorstwa, o czym też za chwilę).
Podnoszenie stóp procentowych w Japonii oznacza, że nie ma już czegoś takiego, jak pożyczenie miliarda jenów na 0% i kupno za to obligacji USA na 3%, z zabezpieczeniem walutowym po drodze. Czynnik korzyści zanikł i będzie tym większy, im większe oprocentowanie osiągnie dług japoński.
Wzrost stóp procentowych w Japonii sprawia, iż kapitał (3,3 bln dolarów) zaczyna mieć tendencję do powrotu na rynek japoński. I to się realnie dzieje, stąd obecnie widziana hossa na rynku japońskim. Kapitał japoński ucieka z USA, ucieka z Europy i jest inwestowany w Japonii.
Trudno nie odnieść wrażenia, że brak darmowego finansowania ze strony Japończyków odbija się czkawką na rynku amerykańskim. Dlaczego? Skoro nie ma chętnych na kupowanie długu, to rządy mają problem z finansowaniem wydatków. Dokładnie to samo dotyczy przedsiębiorstw – wyobraź sobie firmy, które żyją z długu (pożyczają pieniądze), ale jeszcze nie generują zysków (dużo spółek z AI). Koszt takiego długu rośnie (a nie ma finansowania z Japonii).
Zatem dochodzimy do sytuacji, w której rządy (i tutaj wychodzi wojna Trumpa z FEDem) chcą niższych stóp procentowych, ale FED nie bardzo jest skłonny do ich obniżania. Widocznie boi się dalszego i dość gwałtownego (niekontrolowanego) odpływu funduszy z obligacji (wzrost stóp procentowych w Japonii i obniżanie stóp procentowych w USA, potęguje odpływ kapitału do Japonii).
Z tego powodu bardzo poważnie się zastanawiam, czy połączenie odpływu kapitałów japońskich z wysokimi wycenami spółek AI, nie tworzy nam mieszanki wybuchowej.
Na rynku już coś się dzieje
Na początku tego artykułu wspomniałem, że nasz krajowy PKB pędzi, co powinno wspierać wzrost ceny akcji. Tylko że:
W tym roku zależności sezonowe na Wall Street chyba trochę stanęły na głowie. Pierwsza połowa listopada – miesiąca statystycznie najlepszego – tym razem … najsłabsza od 10 lat. pic.twitter.com/unWVy8qvGe
— Tomasz Hońdo, CFA (@TomaszHondo) November 17, 2025
Już nawet amerykański rynek akcji nie chce rosnąć. Jeżeli obecnie wkraczamy w erę turbulencji finansowych (związanych głównie z finansowaniem długu i bańką AI związaną z koniecznością gigantycznego finansowania), to wzrost naszego rynku, pomimo wewnętrznych czynników sprzyjających, trafił właśnie na światowy problem, lokujący nas w strefie zgniotu. Jeżeli świat zacznie naciskać, GPW nie ustoi na własnych nogach.
Treści Premium (analizy Premium oraz Portfele Funduszowe.pl) są tylko dla naszych Abonentów. Chcesz dostęp?
Czuj się całkowicie bezpiecznie. W ciągu 30 dni możesz zrezygnować i odzyskać cały abonament.
Zaloguj się lub wykup abonament:
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.