Proces inwestowania, akcje, obligacje, lokaty, inflacja

09.07.2021, Kategorie: Nowości, Autor: Michał Giel

Bardzo duża ilość aktywów powoduje spore problemy inwestycyjne. W co inwestować, skoro do wyboru mamy aż tyle instrumentów finansowych?  Lokata bankowa? Jestem za, jest to stabilna i w miarę pewna inwestycja, tyle że obecnie zapewnia nam pewną realną stratę. Akcje czy fundusze akcyjne? Są mocno wykupione, więc znów trzeba czekać na okazje. Kto już ma fundusze akcyjne, też się zapewne cieszy, kto nie ma – musi cierpliwie czekać na okazje. Obligacje? Przyzwyczaiły do niezłych stóp zwrotu, lecz teraz przynoszą realne straty. Co więc wybrać?

Aktywne inwestycje, w co inwestować?

Niestety znów przychodzą czasy, w których trzeba aktywnie inwestować. Na przestrzeni kilku lat wygra rynek akcji. Obecny cykl oraz polityka banków centralnych będzie sprzyjać inwestycji w fundusze akcyjne – jestem pewny, że zarobią setki procent. Z funduszami akcyjnymi jest jednak tak, że trzeba je kupić w fazie spadkowej, mniej więcej tak jak w Funduszowe.pl kupiliśmy w marcowym dołku. Obecna ich wycena nie jest już w żaden sposób atrakcyjna, ale okazja może się pojawić nawet w tym roku (szybka przecena?).

Kupuj w czasie paniki

W czasach paniki większość osób nie popiera inwestowania w fundusze. Ponad rok temu nasza polityka inwestycyjna często spotykała się niezrozumieniem, bowiem medialne wskazania były zupełnie inne. Ważne jednak, by samemu rozumieć i podejmować świadome decyzje. Obecnie mamy takie czasy, że drogie kupno funduszy akcyjnych i tak zagwarantuje zyski, ale w perspektywie kilku lat. Kupno tanich funduszy akcyjnych zagwarantuje zyski w perspektywie kilkunastu miesięcy (oraz jeszcze większe w perspektywie kilku lat). Fundusze potrafią dobrze zarabiać, nawet te emerytalne – nasz fundusz IKE w 1,5 roku zbliża się do granicy 100% zysku. Można więc teraz zarabiać, będzie można jeszcze więcej w przyszłości. Warto zapewnić sobie czas, przestrzeń do wzrostów i korzystać z naszych sygnałów (są wysyłane poprzez sms oraz e-mail).

A obligacje? Bessa

O obligacjach piszemy ostatnio źle, nie ten kierunek długoterminowy. Natomiast żadna faza spadkowa nie trwa wiecznie – obligacje też będą miały swoje miesiące i być może do nich na jakiś czas wrócimy. Kiedy warto na krótki termin zainteresować się obligacjami? Przy poziomie rentowność polskich obligacji ok. 2,30 oraz przy poziomie ok. 2% rentowności obligacji Rządu USA. Z tych poziomów może rozpocząć się korekta.

Fundusze dłużne generalnie dzielą się na te zależne całkowicie od obligacji, ale też na te zależne nieco mniej. Chcąc nie chcąc w jakieś tam niewielkiej części będziemy zależni od obligacji, a celem portfela będzie gonienie inflacji.  Rynek długu jest ważny, ale najważniejsze i kluczowe będzie dobre kupno przecenionych aktywów akcyjnych w przyszłości.

A inflacja?

Wciąż będzie, ale inflacja nie będzie rosnąć w sposób ciągły. W mojej opinii skok inflacji jest nagły i wynika z wielu rzeczy (m.in. z załamania gospodarczego związanego z Covidem). O ile inflacja może na jakiś czas wyhamować (ale najwcześniej w 2022 roku), o tyle w perspektywie 10 lat będziemy musieli się nauczyć żyć z wysoką inflacją. Mamy cykl inflacyjny, który jest jeszcze wzmacniany przez poszczególne rządy. Nie łudźmy się, dobrze się rządzi w czasie wysokiej inflacji, przy zerowych stopach procentowych…

Jedynym sposobem na ochronę oszczędności może być inwestycja w nieruchomości (ale też do czasu) i w rynek akcji.  Przy rosnącej inflacji beneficjentem są zwykle surowce oraz rynki wschodzące (do których zalicza się też nasza giełda).  W perspektywie 5 lat inflacja może zabrać nam połowę oszczędności. W tym czasie obligacje mogą stracić dodatkowe środki, a lokaty dają mierne procenty. Cała nadzieja w rynku akcji i funduszach – dobre kupno pozwoli nie tylko zachować kapitał, ale i mieć dobre zyski.



Zapisz się do naszego newslettera

Akceptuję regulamin