1 stycznia 2027 roku w polskim systemie podatkowym pojawi się rozwiązanie, jakiego dotąd nie było: Osobiste Konto Inwestycyjne, w skrócie OKI. To nie jest już projekt ani zapowiedź – ustawę o osobistych kontach inwestycyjnych podpisał prezydent 13 sierpnia 2026 r., a 18 sierpnia 2026 r. została ona ogłoszona w Dzienniku Ustaw (Dz.U. 2026 poz. 1098). Od nowego roku każdy pełnoletni inwestor będzie mógł otworzyć rachunek, na którym zyski z akcji, obligacji czy funduszy nie będą już objęte znanym od 2002 roku podatkiem od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatkiem Belki.
W zamian pojawia się coś zupełnie nowego w polskich realiach – podatek liczony nie od wypracowanego zysku, lecz od wartości posiadanych aktywów przekraczających ustawowe progi zwolnienia. To fundamentalna zmiana filozofii opodatkowania inwestycji, która wymaga zrozumienia zanim ktokolwiek zdecyduje się przenieść tam swój kapitał. W tym tekście krok po kroku wyjaśniam, jak OKI działa w praktyce, jakie aktywa faktycznie korzystają ze zwolnienia, jak liczony jest nowy podatek, czym OKI różni się od IKE i IKZE oraz komu to rozwiązanie się opłaci, a komu niekoniecznie.
Skąd wzięło się OKI – krótka historia ustawy
Koncepcja osobistych kont inwestycyjnych nie powstała z dnia na dzień. Ministerstwo Finansów zaprezentowało jej pierwsze założenia 5 sierpnia 2025 roku, po latach postulatów środowisk inwestorskich domagających się reformy podatku Belki – daniny, która od ponad dwóch dekad była pobierana od każdego zysku bez uwzględnienia inflacji. Zamiast nowelizować istniejące przepisy o podatku dochodowym, resort zdecydował się na rozwiązanie znacznie bardziej radykalne: budowę zupełnie nowego wehikułu inwestycyjnego, wzorowanego w dużej mierze na szwedzkim rachunku Investeringssparkonto (ISK), z elementami zaczerpniętymi z rozwiązań francuskich i włoskich. Projekt wpisuje się też w kierunek, w jakim zmierza Komisja Europejska, pracująca nad wytycznymi dla prostych, ogólnodostępnych produktów oszczędnościowo-inwestycyjnych w całej Unii.
Kalendarium prac legislacyjnych wygląda następująco:
- 5 sierpnia 2025 r. – Ministerstwo Finansów przedstawia koncepcję OKI.
- 5 maja 2026 r. – Rada Ministrów przyjmuje projekt ustawy i kieruje go do Sejmu.
- 3 lipca 2026 r. – Sejm uchwala ustawę o osobistych kontach inwestycyjnych.
- 22 lipca 2026 r. – Senat pracuje nad ustawą; kontrowersje budzi m.in. traktowanie lokat i SKOK-ów.
- 13 sierpnia 2026 r. – Prezydent podpisuje ustawę.
- 18 sierpnia 2026 r. – Publikacja w Dzienniku Ustaw (Dz.U. 2026 poz. 1098).
- 1 stycznia 2027 r. – Ustawa wchodzi w życie, można zakładać pierwsze OKI.
Skala problemu, który ustawa ma rozwiązać, jest spora. Według danych Narodowego Banku Polskiego wartość depozytów gospodarstw domowych sięgnęła w sierpniu 2025 roku około 1 391,6 mld zł – to kapitał leżący głównie w nisko oprocentowanej gotówce, zamiast pracować na krajowym rynku kapitałowym. Jednocześnie sam podatek Belki generuje dla budżetu państwa niebagatelne kwoty: w 2023 r. było to ok. 9 mld zł, w 2024 r. ok. 10,5 mld zł, a w 2025 r. ponad 9,3 mld zł. Rezygnacja z tych wpływów na rzecz nowego mechanizmu pokazuje, jak dużą wagę rząd przykłada do pobudzenia inwestycji na GPW.
OKI w skrócie – najważniejsze liczby
- Start: 1 stycznia 2027 r.
- Kto założy: osoba fizyczna, która ukończyła 18 lat
- Limit wpłat: brak (nie ma górnej granicy kwoty, jaką można wpłacić)
- Łączne zwolnienie podatkowe: do 100 000 zł wartości kwalifikowanych aktywów
- W tym część oszczędnościowa: maksymalnie 25 000 zł (mieści się w limicie 100 000 zł, nie jest dodatkowa)
- Stawka podatku od nadwyżki aktywów w 2027 r.: 0,85%
- Wypłata środków: w dowolnym momencie, bez okresu karencji
- Liczba kont: można mieć więcej niż jedno OKI, także w różnych instytucjach
- Dostawcy: banki, domy maklerskie, TFI, zakłady ubezpieczeń (UFK), PTE (DFE)
Kto może otworzyć OKI i ile kont wolno posiadać
Umowę o prowadzenie OKI zawrzeć może wyłącznie osoba fizyczna, która ukończyła 18 lat. Ustawa nie przewiduje rachunków wspólnych – nawet małżonkowie nie założą jednego, dzielonego OKI. Każde konto jest przypisane do jednego, konkretnego inwestora.
Jednocześnie nie obowiązuje zasada „jedna osoba – jedno konto”. Można posiadać kilka OKI, również prowadzonych przez różne podmioty – na przykład jedno w domu maklerskim, drugie w banku, trzecie w TFI. Warto jednak pamiętać, że nie oznacza to zwielokrotnienia limitów podatkowych. Do celów rozliczenia sumowane są aktywa ze wszystkich OKI należących do tego samego podatnika, a limit zwolnienia (100 000 zł, w tym maksymalnie 25 000 zł części oszczędnościowej) dotyczy łącznej wartości, a nie każdego rachunku z osobna.
Umowę o prowadzenie konta będzie można zawrzeć elektronicznie, na trwałym nośniku lub pisemnie. Podstawowe czynności – otwarcie rachunku, wpłaty i wypłaty – mają być wolne od opłat.
Zasilanie konta: wyłącznie gotówka
Istotnym ograniczeniem technicznym, o którym warto wiedzieć zanim ktokolwiek zacznie planować przeniesienie portfela, jest to, że na OKI można wpłacać wyłącznie środki pieniężne. Nie ma możliwości bezpośredniego transferu już posiadanych akcji, obligacji czy jednostek funduszy ze zwykłego rachunku maklerskiego na OKI.
W praktyce oznacza to, że inwestor, który chce przenieść istniejący portfel do nowego reżimu podatkowego, musi go najpierw sprzedać na dotychczasowym rachunku, rozliczyć ewentualny należny podatek Belki od wypracowanego zysku, a dopiero potem zasilić OKI gotówką i odkupić interesujące go instrumenty od nowa. To krok, który dla części inwestorów – zwłaszcza tych z dużymi niezrealizowanymi zyskami z minionych lat hossy – może być psychologicznie i finansowo bolesny, bo oznacza natychmiastowe „oddanie” 19% zysku w zamian za obietnicę korzyści w przyszłości.
Ustawa przewiduje natomiast możliwość transferu określonych aktywów pomiędzy różnymi OKI należącymi do tego samego inwestora – to przydatne, jeśli ktoś chce np. skonsolidować środki u jednego dostawcy lub zmienić instytucję prowadzącą konto.
Mechanika dwóch limitów: 100 000 zł i 25 000 zł
To najczęściej mylony element całej konstrukcji, dlatego warto go wyjaśnić bardzo precyzyjnie. Kwota 100 000 zł nie jest limitem wpłat – można wpłacić na OKI znacznie więcej. Jest to limit wartości kwalifikowanych aktywów, które korzystają ze zwolnienia z nowego podatku od wartości aktywów.
W ramach tych 100 000 zł maksymalnie 25 000 zł może przypadać na aktywa o charakterze oszczędnościowym (m.in. lokaty bankowe, obligacje detaliczne, bony skarbowe). Te 25 000 zł nie jest osobnym, dodatkowym limitem – zawiera się w ogólnej puli 100 000 zł. W praktyce możliwe są więc różne kombinacje, na przykład:
- 100 000 zł ulokowane wyłącznie w kwalifikowanych aktywach inwestycyjnych (akcje, fundusze, obligacje korporacyjne), bez wykorzystania części oszczędnościowej,
- albo 25 000 zł w aktywach oszczędnościowych i 75 000 zł w aktywach inwestycyjnych – razem dając pełne 100 000 zł zwolnienia,
- albo dowolna proporcja pośrednia, o ile część oszczędnościowa nie przekracza 25 000 zł.
Nic nie stoi na przeszkodzie, by na OKI trzymać aktywa o większej łącznej wartości – nadwyżka ponad limit po prostu przestaje korzystać ze zwolnienia i wchodzi w zakres nowego podatku od wartości aktywów, opisanego w dalszej części artykułu. Od 2030 roku oba progi (100 000 zł i 25 000 zł) mają być corocznie waloryzowane wskaźnikiem inflacji z pierwszych trzech kwartałów roku poprzedniego, więc realna wartość zwolnienia nie będzie z czasem topnieć.
Jakie aktywa faktycznie korzystają ze zwolnienia
Sama możliwość posiadania danego instrumentu na OKI nie jest tym samym, co objęcie go zwolnieniem podatkowym. Ustawa definiuje osobny, zamknięty katalog tzw. aktywów kwalifikowanych.
Część inwestycyjna (w ramach pełnych 100 000 zł)
- akcje, prawa do akcji i prawa poboru spółek, których kapitał zakładowy jest denominowany w złotych,
- obligacje (z wyłączeniem obligacji strukturyzowanych),
- listy zastawne denominowane w złotych,
- środki pieniężne i należności w złotych na kwalifikującym się rachunku pieniężnym powiązanym z rachunkiem papierów wartościowych,
- tytuły uczestnictwa w funduszach, w których co najmniej 70% aktywów stanowią powyższe kwalifikowane instrumenty – dotyczy to jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, certyfikatów publicznych FIZ, jednostek UFK, jednostek rozrachunkowych DFE oraz tytułów uczestnictwa funduszy zagranicznych spełniających ten warunek.
Część oszczędnościowa (limit 25 000 zł w ramach ogólnej puli)
- środki pieniężne, w tym lokaty bankowe,
- obligacje detaliczne (skarbowe obligacje oszczędnościowe),
- tytuły uczestnictwa w produktach zbiorowego inwestowania o najniższym wskaźniku ryzyka (poziom 1), spełniających dodatkowe warunki ustawowe,
- bony skarbowe.
Trzeba przy tym pamiętać, że każda instytucja finansowa może zdecydować, na czym skoncentruje swoją ofertę OKI. Bank może postawić głównie na produkty oszczędnościowe, dom maklerski na akcje i ETF-y notowane na GPW, a TFI na własne fundusze. Zakres dostępnych instrumentów będzie się więc różnić między dostawcami – i to warto sprawdzić przed wyborem konkretnej oferty.
Czego zwolnienie nie obejmuje
Poza katalogiem aktywów kwalifikowanych pozostają przede wszystkim instrumenty zagraniczne, które nie spełniają ustawowych kryteriów – typowo akcje spółek amerykańskich czy zachodnioeuropejskich (bo ich kapitał zakładowy nie jest denominowany w złotych), zagraniczne obligacje nominowane w innych walutach niż dopuszczone przez ustawę, a także obligacje strukturyzowane.
Sam fakt, że dany instrument jest zagraniczny, automatycznie nie wyklucza go jednak ze zwolnienia. Zagraniczny fundusz może się kwalifikować, jeśli co najmniej 70% jego portfela stanowią aktywa spełniające ustawowe kryteria. Podobnie obligacje zagraniczne mogą korzystać ze zwolnienia, jeśli ich wartość nominalna jest wyrażona w złotych i spełniają pozostałe warunki. W praktyce jednak typowy ETF na szeroki indeks akcji amerykańskich czy globalnych – choć będzie można go kupić w ramach OKI, o ile znajdzie się w ofercie danej instytucji – najczęściej nie będzie objęty zwolnieniem, a jego wartość zaliczy się do puli podlegającej nowemu podatkowi od aktywów.
Nowy podatek od wartości aktywów – jak liczony jest w praktyce
To serce całej reformy i element, który odróżnia OKI od wszystkiego, co dotąd funkcjonowało w polskim prawie podatkowym. Na klasycznym rachunku maklerskim podatek pojawia się w momencie realizacji zysku – sprzedaży z zyskiem, wypłaty dywidendy czy odsetek. Na OKI mechanizm działa inaczej: dochody z aktywów zgromadzonych na koncie w ogóle nie podlegają PIT, ale po przekroczeniu progu zwolnienia nalicza się coroczny podatek od wartości posiadanych aktywów – niezależnie od tego, czy inwestor w danym roku cokolwiek sprzedał, zarobił, czy wręcz stracił.
Stawka podatku nie jest stała w czasie. Docelowo wynosi ona 19% wartości stopy referencyjnej NBP obowiązującej 31 października roku poprzedzającego dany rok podatkowy, zaokrąglone w dół do dwóch miejsc po przecinku, z ustawowym minimum na poziomie 0,1%. Dla pierwszego roku funkcjonowania OKI ustawodawca postanowił jednak wpisać stawkę na sztywno – zgodnie z przepisem przejściowym (art. 43) w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia 2027 r. stawka podatku od wartości aktywów wynosi 0,85%.
Warto odnotować, że ten zapis wywołał dyskusję w środowisku inwestorskim. Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych zwracało uwagę, że przy poziomie stóp procentowych NBP obowiązującym już w trakcie prac nad ustawą, wyliczona ze wzoru stawka powinna wynosić raczej 0,71%, a nie 0,85%. Ministerstwo Finansów nie zdecydowało się jednak na korektę sztywnego zapisu w ustawie. SII postulowało też wprowadzenie górnego pułapu stawki na poziomie 1% (analogicznie do ustawowego minimum 0,1%) – ten postulat również nie został uwzględniony, co oznacza, że przy wysokich stopach procentowych NBP w kolejnych latach stawka teoretycznie mogłaby przekroczyć poziom znany z 2027 roku.
Jak liczy się podstawę opodatkowania
Podatek nie jest naliczany od pojedynczego salda na koniec roku, lecz od średniej wartości aktywów zgromadzonych na wszystkich OKI danego podatnika w trakcie roku, po odjęciu przysługującego zwolnienia. Instytucje prowadzące konta mają obowiązek przekazywać inwestorom comiesięczne informacje o wartości aktywów oraz raportować dane do organów podatkowych, co ma ułatwić prawidłowe rozliczenie.
Zeznanie dotyczące OKI składa się elektronicznie w terminie od 15 marca do 31 maja roku następującego po danym roku podatkowym. Jeśli średnia wartość aktywów mieści się w granicach łącznego zwolnienia, wyliczony podatek wynosi po prostu 0 zł – nie trzeba się go obawiać, dopóki portfel nie przekroczy progu.
Trzy przykłady liczbowe
Przykład 1 – umiarkowana nadwyżka. Inwestor utrzymuje przez cały rok średnią wartość kwalifikowanych aktywów inwestycyjnych na poziomie 130 000 zł. Nadwyżka ponad limit 100 000 zł wynosi 30 000 zł. Przy stawce 0,85% podatek wyniesie 30 000 zł × 0,85% = 255 zł.
Przykład 2 – strata, a mimo to podatek. Inwestor zgromadził na kilku swoich OKI łącznie aktywa o średniej wartości 280 000 zł, głównie w akcjach. W trakcie roku rynek się cofnął i inwestor nie zrealizował żadnego zysku – wręcz przeciwnie, jego portfel stracił na wartości względem początku roku. Mimo to, ponieważ średnia wartość aktywów nadal przewyższa próg zwolnienia o 180 000 zł, podatek wyniesie 180 000 zł × 0,85% = 1530 zł. To najbardziej kontrowersyjny element konstrukcji: podatek trzeba zapłacić niezależnie od wyniku inwestycyjnego, samodzielnym przelewem do urzędu skarbowego, a nie – jak w przypadku klasycznego podatku Belki – jedynie w razie realnie osiągniętego zysku.
Przykład 3 – przekroczenie limitu oszczędnościowego. Inwestor trzyma na OKI 40 000 zł w lokatach bankowych, nie mając żadnych innych aktywów na koncie. Ponieważ limit części oszczędnościowej wynosi 25 000 zł, nadwyżka to 15 000 zł – i to niezależnie od faktu, że łączny limit 100 000 zł jako taki nie został wykorzystany. Podatek od tej nadwyżki wyniesie 15 000 zł × 0,85% = 127,50 zł.
OKI a podatek Belki – co się realnie zmienia
Podatek Belki, obowiązujący od 2002 roku, pobiera 19% od każdego zrealizowanego zysku kapitałowego, niezależnie od wielkości portfela. Nie uwzględnia przy tym inflacji – w okresach jej wysokiego poziomu inwestorzy płacili podatek nawet od zysków czysto nominalnych. Na OKI ta logika zostaje odwrócona: znika podatek od zysku, pojawia się za to okresowa opłata od samego faktu posiadania majątku powyżej pewnego progu.
Dla kogo to korzystna zamiana? Im wyższa realna stopa zwrotu generowana przez inwestora, tym bardziej opłaca się zamiana 19% od zysku na ułamek procenta od wartości aktywów. Odwrotnie jest w przypadku osób osiągających niskie, jednocyfrowe stopy zwrotu przy dużym kapitale – w skrajnym przypadku (portfel znacznie przewyższający limit zwolnienia, niska stopa zwrotu lub strata) klasyczny rachunek maklerski, na którym podatek płaci się wyłącznie od realnie zrealizowanego zysku, może okazać się tańszy.
OKI kontra IKE i IKZE
Wprowadzenie OKI nie oznacza końca dotychczasowych kont emerytalnych. IKE i IKZE pozostają w mocy i pełnią inną funkcję niż nowe rozwiązanie – nie są ze sobą wykluczające się, można posiadać wszystkie trzy równocześnie.
| Kryterium | OKI | IKE | IKZE |
|---|---|---|---|
| Dostęp do środków | W dowolnym momencie, bez ograniczeń wiekowych | Pełna ulga po ukończeniu 60 lat | Pełna ulga po ukończeniu 65 lat |
| Limit wpłat | Brak limitu wpłat (jest limit zwolnienia z podatku) | Roczny limit wpłat ustalany co roku | Roczny limit wpłat ustalany co roku |
| Główna korzyść podatkowa | Brak podatku Belki do progu 100 tys. zł / 25 tys. zł | Całkowite zwolnienie z podatku Belki przy wypłacie po 60. r.ż. | Coroczne odliczenie wpłat od podstawy PIT |
| Wcześniejsza wypłata | Bez konsekwencji podatkowych | Wymaga zapłaty zaległego podatku Belki | Cała kwota doliczana do dochodu, wysoki podatek |
| Ryzyko podatku przy stracie | Tak – podatek od wartości aktywów może wystąpić mimo straty | Nie | Nie |
W praktyce sensowna kolejność zasilania kont może wyglądać następująco: w pierwszej kolejności wykorzystać roczny limit IKZE (natychmiastowa ulga w PIT, szczególnie opłacalna w wyższym progu podatkowym), następnie limit IKE (docelowo zerowy podatek przy długim horyzoncie, bez ryzyka podatku od wartości aktywów), a nadwyżki kapitału – zwłaszcza jeśli celem jest elastyczność i swobodny dostęp do środków w perspektywie kilku lat – kierować na OKI, do wysokości progu zwolnienia.
Zalety i wady OKI
Zalety
- Brak podatku od zysków kapitałowych do wysokości progu zwolnienia – możliwość swobodnego handlu, rebalancingu i pobierania dywidend bez obciążeń podatkowych.
- Pełna elastyczność wypłat – bez limitów wiekowych i okresów karencji, w przeciwieństwie do IKE i IKZE.
- Możliwość posiadania wielu kont u różnych dostawców i wyboru instytucji najlepiej dopasowanej do własnej strategii.
- Brak opłat za podstawowe czynności (otwarcie, wpłaty, wypłaty).
- Mechanizm dziedziczenia i transferu aktywów między własnymi OKI.
Wady i ryzyka
- Podatek od wartości aktywów może wystąpić nawet w roku, w którym inwestor stracił pieniądze – to fundamentalna różnica względem podatku Belki.
- Stawka podatku zależy od poziomu stóp procentowych NBP i może z czasem rosnąć, a ustawa nie przewiduje górnego pułapu.
- Zasilenie konta wymaga sprzedaży istniejących aktywów i rozliczenia ewentualnego podatku Belki z góry – nie da się po prostu „przenieść” portfela.
- Podatek trzeba opłacić samodzielnie, samemu składając zeznanie – nie jest pobierany automatycznie przez instytucję, jak to często bywa przy podatku Belki.
- Zakres dostępnych instrumentów będzie się różnić między dostawcami, co utrudni na starcie porównanie ofert.
Krytyka i otwarte kwestie
Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych, aktywnie uczestniczące w konsultacjach ustawy, ocenia OKI jako krok w dobrym kierunku, ale zwraca uwagę na kilka niedopracowanych elementów. Poza wspomnianą już rozbieżnością między formalnym wzorem (19% stopy referencyjnej NBP, co przy stopach z 2026 r. dawałoby ok. 0,71%) a sztywno zapisaną stawką 0,85% na 2027 rok, SII podnosiło kwestię braku górnego limitu stawki podatku oraz obowiązku samodzielnego regulowania należności – co dla wielu inwestorów będzie nowym, nieznanym dotąd obowiązkiem administracyjnym, w odróżnieniu od podatku Belki, który w praktyce najczęściej pobiera i rozlicza za inwestora dom maklerski.
Pojawiają się też głosy krytyczne dotyczące nierównego traktowania inwestorów indywidualnych względem instytucji finansowych oraz obaw o zaufanie do nowego produktu na starcie – zwłaszcza że część szczegółów technicznych (m.in. dokładny sposób liczenia średniej wartości aktywów w trakcie roku) będzie doprecyzowywana już po wejściu ustawy w życie, w praktyce działania poszczególnych instytucji.
Jakie znaczenie będzie miało OKI dla GPW
Rząd liczy, że nowy mechanizm skieruje na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie znaczący strumień kapitału – według oficjalnych szacunków nawet około 25 mld zł do 2030 roku i 74 mld zł do 2040 roku. Pojawiają się też znacznie bardziej optymistyczne prognozy rynkowe, mówiące nawet o setkach miliardów złotych napływu w krótszym horyzoncie, choć takie liczby warto traktować z ostrożnością – to scenariusze, nie gwarancje.
Trzeba przy tym pamiętać o efekcie, na który zwracają uwagę analitycy: część napływu na OKI może być w istocie realokacją kapitału już obecnego na rynku – ze zwykłych rachunków maklerskich, IKE czy IKZE – a nie świeżym pieniądzem. Mimo to sam fakt przesunięcia oszczędności z nisko oprocentowanych depozytów bankowych (przypomnijmy: ponad 1,39 bln zł według danych NBP z sierpnia 2025 r.) w stronę instrumentów rynku kapitałowego byłby korzystny dla płynności GPW, zwłaszcza segmentu mniejszych spółek z indeksów mWIG40 i sWIG80, które od lat borykają się z niedostatkiem popytu. Warto dodać, że liczba prowadzonych w Polsce rachunków maklerskich systematycznie rośnie – na koniec czerwca 2026 r. przekroczyła 2,9 mln, co pokazuje rosnące zainteresowanie inwestowaniem jeszcze przed startem OKI.
Na co zwrócić uwagę, wybierając dostawcę OKI
Skoro OKI będzie oferowane przez bardzo różne typy instytucji – banki, domy maklerskie, TFI, zakłady ubezpieczeń i PTE – warto przed podjęciem decyzji sprawdzić kilka kwestii praktycznych:
- Zakres dostępnych instrumentów. Czy oferta obejmuje akcje z GPW, ETF-y, obligacje korporacyjne, a może głównie własne fundusze danej instytucji? To, co pasuje do Twojej strategii, może nie pokrywać się z ofertą pierwszego lepszego dostawcy.
- Opłaty dodatkowe. Ustawa gwarantuje brak opłat za podstawowe czynności, ale prowizje maklerskie od transakcji czy opłaty za zarządzanie funduszami pozostają w gestii instytucji.
- Przejrzystość raportowania. Skoro rozliczenie podatku opiera się na średniej wartości aktywów w ciągu roku, wygodny, czytelny podgląd wartości portfela w aplikacji może realnie ułatwić planowanie i uniknięcie niespodzianek podatkowych.
- Możliwość łączenia kilku OKI. Skoro limity sumują się między kontami, część inwestorów może świadomie rozdzielić kapitał między kilku dostawców – np. część inwestycyjną w domu maklerskim, a oszczędnościową w banku – by skorzystać z najlepszej oferty w każdej kategorii.
Najczęściej zadawane pytania
Czy trzeba zamknąć dotychczasowy rachunek maklerski, żeby założyć OKI?
Nie. OKI to dodatkowy rodzaj konta, który funkcjonuje obok zwykłych rachunków maklerskich, IKE i IKZE. Można je zakładać niezależnie od innych produktów.
Czy limit 100 000 zł to jednorazowy roczny przydział, który po wykorzystaniu trzeba „odnowić”?
Nie, to nie jest roczny limit odnawialny jak w przypadku wpłat na IKE czy IKZE. To pułap średniej wartości aktywów, powyżej którego nalicza się podatek – obowiązuje w sposób ciągły, rok po roku, dopóki portfel przekracza próg.
Czy ETF-y kwalifikują się do zwolnienia podatkowego na OKI?
Zależy od konstrukcji danego funduszu. ETF będzie można kupić na OKI, jeśli znajdzie się w ofercie danej instytucji, ale zwolnieniem objęty jest tylko wtedy, gdy co najmniej 70% jego aktywów stanowią instrumenty kwalifikowane w rozumieniu ustawy. Typowy ETF na globalny indeks akcji zagranicznych zwykle tego warunku nie spełni.
Czy można trzymać na OKI zagraniczne akcje?
Tak, o ile dana instytucja je oferuje, ale nie skorzystają one ze zwolnienia do 100 000 zł – warunkiem kwalifikacji akcji jest to, by kapitał zakładowy spółki był denominowany w złotych, co wyklucza większość spółek notowanych za granicą.
Co dzieje się z OKI po śmierci właściciela konta?
Ustawa przewiduje możliwość wskazania osób uprawnionych do przejęcia zgromadzonych aktywów po śmierci inwestującego oraz mechanizm wypłaty transferowej.
Czy da się przenieść posiadane już akcje lub jednostki funduszy bezpośrednio na OKI?
Nie. Konto można zasilić wyłącznie gotówką. Aby przenieść istniejące inwestycje, trzeba je najpierw sprzedać na dotychczasowym rachunku, rozliczyć należny podatek Belki, a dopiero potem wpłacić uzyskaną gotówkę na OKI.
Czy warto zamienić zwykłą lokatę bankową na lokatę w ramach OKI?
To zależy od wysokości oprocentowania i skali oszczędności. Dla niewielkich kwot mieszczących się w limicie 25 000 zł zwolnienie z podatku Belki od odsetek jest realną korzyścią. Przy dużych sumach ulokowanych głównie w bezpiecznych instrumentach efekt może być odwrotny – nadwyżka ponad 25 000 zł zacznie podlegać podatkowi od wartości aktywów, mimo że lokata z definicji generuje niski, przewidywalny zysk.
Czy stawka podatku od wartości aktywów może w kolejnych latach wzrosnąć?
Tak. Od 2028 roku stawka nie będzie już sztywno zapisana w ustawie, lecz wyliczana każdego roku jako 19% stopy referencyjnej NBP obowiązującej 31 października roku poprzedniego, z minimalnym poziomem 0,1% i bez górnego ograniczenia. Przy wyższych stopach procentowych realne obciążenie podatkowe może więc przewyższyć poziom znany z 2027 roku.
Podsumowanie
OKI to najbardziej istotna zmiana w opodatkowaniu inwestycji indywidualnych w Polsce od momentu wprowadzenia podatku Belki w 2002 roku. Zamiast płacić 19% od każdego zrealizowanego zysku, inwestorzy zyskają możliwość gromadzenia kapitału o wartości do 100 000 zł (w tym maksymalnie 25 000 zł w bezpiecznych instrumentach) bez żadnego obciążenia podatkowego, a nadwyżkę rozliczą według nowego, znacznie niższego niż 19% podatku od wartości aktywów.
To rozwiązanie korzystne przede wszystkim dla osób budujących portfel poniżej progu zwolnienia oraz dla inwestorów osiągających wysokie, ponadprzeciętne stopy zwrotu przy większym kapitale. Mniej korzystne może się okazać dla posiadaczy dużych, pasywnych portfeli o niskiej oczekiwanej stopie zwrotu, bo tam podatek od samej wartości aktywów – naliczany niezależnie od wyniku inwestycyjnego – może z czasem przewyższyć to, co i tak zapłaciliby w klasycznym systemie. Ostateczna decyzja o przeniesieniu kapitału na OKI powinna więc uwzględniać indywidualną strategię, wielkość portfela i horyzont inwestycyjny, a nie wyłącznie sam fakt istnienia nowej ulgi podatkowej.
Paweł PagaczZałożyciel / Redaktor Naczelny Ekspert rynków finansowych z wieloletnim doświadczeniem, specjalizujący się w tematyce funduszy inwestycyjnych i strategiach budowania kapitału. Jako aktywny inwestor i analityk, koncentruje się na ocenie efektywności Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych oraz selekcji podmiotów o najsilniejszych fundamentach. Propagator świadomego oszczędzania i wykorzystania kont emerytalnych (IKE, IKZE) w strategiach długoterminowych. Jego celem jest dostarczanie niezależnych, merytorycznych analiz, które pomagają czytelnikom skutecznie poruszać się po rynku kapitałowym i GPW. |
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.