Bessa to okres spadków na giełdzie, w którym ceny akcji długotrwale idą w dół, a inwestorzy tracą wiarę w rynek. Dla wielu uczestników warszawskiego parkietu widmo bessy oznacza straty, niepewność i ograniczone możliwości inwestycyjne. Stąd strach przed oszczędzaniem w funduszach akcyjnych. Nic dziwnego, że każde spowolnienie gospodarcze wywołuje dyskusje na temat możliwego krachu.
Optymistyczne prognozy dla inwestorów – nie będzie wielkiej bessy
W najbliższych latach dużej bessy na GPW raczej nie zobaczymy. Owszem, korekty i spadki sektorowe są naturalną częścią cyklu giełdowego, ale fundamenty gospodarcze i struktura rynku wskazują na stabilność. To są dobre warunki dla oszczędzania.
Warszawska giełda doświadczyła wielu trudnych momentów: kryzys finansowy w 2008 roku, pandemia COVID-19 czy zawirowania związane z wojną w Ukrainie. Każdy z tych kryzysów powodował gwałtowne spadki, ale rynek konsekwentnie odbudowywał swoje poziomy.
Przykładowo, w 2020 roku indeks WIG spadł w marcu o ponad 30% i kupowaliśmy fundusze akcyjne. W ciągu dwóch lat rynek nie tylko odrobił straty, lecz także ustanowił nowe maksima. Historia pokazuje, że GPW jest rynkiem odpornym i po pewnym czasie indeksy wychodzą na nowe szczyty.
Fundamenty gospodarki Polski wspierające GPW
Silna gospodarka to solidny fundament giełdy. Polska od lat notuje stabilny wzrost PKB, nawet w okresach globalnych spowolnień. Inflacja, choć w ostatnich latach wysoka, stopniowo wraca do bardziej przewidywalnego poziomu, a polityka pieniężna NBP wspiera równowagę rynkową.
Nie można też zapominać o największych spółkach notowanych na GPW, takich jak PKO BP, PEKAO, PKN Orlen czy KGHM. To one stanowią trzon indeksu WIG20 i przyciągają inwestorów instytucjonalnych, którzy stabilizują rynek. Najwięcej kapitału w ostatnim latach “wędrowało” do banków. Główny czynnik braku wielkiej bessy jest jednak inny – wielka bessy powstaje po mocnym przegrzaniu gospodarczym, jak w roku 2007 lub 2021. Ceny są wtedy oderwane od rzeczywistości, a światowa gospodarka notuje szczyt możliwości. W roku 2007 było to naturalne przegrzanie koniunktury. W 2021 roku przegrzanie wynikało z nadmiernego luzowania pieniężnego (pusty pieniądz szybko ożywił koniunkturę, za co zapłaciliśmy inflacją i kolejnym kryzysem).
Dlaczego duża bessa jest mało prawdopodobna?
Istnieje kilka kluczowych powodów,w tym pierwszy kluczowy:
-
Brak przegrzania gospodarki
-
Rozwój inwestorów indywidualnych – dzięki PPK, IKE i coraz większej świadomości finansowej, na GPW aktywnie działa setki tysięcy drobnych inwestorów.
-
Zdywersyfikowana gospodarka – od banków i energetyki, po gaming i fintech.
- Napływ kapitału zagranicznego – Polska jest postrzegana jako bezpieczna gospodarka w regionie.
Te elementy sprawiają, że nawet jeśli dojdzie do spadków, trudno mówić o scenariuszu głębokiej i długotrwałej bessy.
Dlaczego nie ma przegrzania gospodarczego?
Przegrzanie gospodarcze występuje wtedy, gdy gospodarka rośnie zbyt szybko, co prowadzi do nadmiernej inflacji, bańki spekulacyjnej na aktywach i ryzyka gwałtownego załamania koniunktury. Typowe objawy to: bardzo wysoka konsumpcja, szybki wzrost płac przewyższający produktywność, brak rąk do pracy oraz agresywne zadłużanie się firm i gospodarstw domowych. Na wskaźnikach widać wtedy pełne przegrzanie – np. PMI notuje w okresie boomu wysokie poziomy. Obecnie tego nie ma:

Stopy procentowe są na wysokim poziomie co hamuje inflację. Wzrost będzie przebiegał w sposób bardziej zrównoważony, niż choćby w 2021 roku (szybkie ożywienie i przegrzanie). Wielka bessa będzie możliwa z poziomu przegrzania, na PMI zobaczymy wtedy wartości zbliżone do 57-60 pkt.
Prognozy NBP wskazują na schłodzenie, ale nie recesję. Po okresie spowolnienia wejdziemy w drugą fazę ożywienia gospodarczego:

Wielka bessy występuje wtedy, gdy wzrost gospodarczy spada do ok. 1 pkt. Polska gospodarka w najbliższych latach ma przed sobą okres stabilnego, choć umiarkowanego rozwoju. Prognozy wzrostu PKB oscylują w granicach od 2,5 do 3,5 procent rocznie. To oznacza, że kraj będzie rozwijał się szybciej niż wiele państw strefy euro. Nie będzie boomu, który mógłby prowadzić do przegrzania.
Rozwój inwestorów indywidualnych
System PPK, IKE i IKZE powstał z myślą o budowaniu bezpieczeństwa finansowego obywateli. W świecie, gdzie tradycyjne emerytury mogą nie wystarczyć, te instrumenty stanowią realną alternatywę. Różnią się zasadami, ale łączy je jeden cel – zachęcenie Polaków do długoterminowego odkładania i inwestowania pieniędzy.
Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK)
PPK to stosunkowo nowe rozwiązanie, które ma na celu zwiększenie partycypacji pracowników w systemie oszczędzania. Wpłaty są współfinansowane przez pracownika, pracodawcę oraz państwo. Dzięki temu uczestnik już na starcie zyskuje dodatkowe środki.
Kapitał z PPK jest inwestowany głównie na GPW, co generuje stabilne napływy i poprawia notowania wielu spółek. Widać wyraźnie, że PPK staje się impulsem dla rozwoju całego rynku.
IKE
Indywidualne Konto Emerytalne (IKE) zostało wprowadzone w 2004 roku jako element III filaru systemu emerytalnego w Polsce. Jego głównym celem jest zachęcenie obywateli do długoterminowego oszczędzania na starość.
Na IKE można wpłacać środki do określonego limitu rocznego (w 2025 r. to ponad 20 tys. zł). Największą zaletą tego rozwiązania jest zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatku Belki), jeśli środki są wypłacane po ukończeniu 60. roku życia (lub 55., przy spełnieniu warunków).
Środki zgromadzone na IKE można inwestować w różnorodny sposób:
-
fundusze inwestycyjne,
-
rachunki maklerskie,
-
ubezpieczenia na życie z funduszem kapitałowym,
-
lokaty bankowe.
To sprawia, że IKE daje dużą elastyczność, a Polacy mogą dostosować formę inwestowania do własnych potrzeb i wiedzy. W praktyce IKE coraz częściej staje się wehikułem do budowania portfela akcji i obligacji notowanych na GPW. W funduszowe.pl prowadzimy IKE od 2012 roku, z bardzo dobrym skutkiem. Nasz zysk od tego czasu to już 400% zysku w funduszach IKE. Celem jest spokojna emerutura.
Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE)
IKZE powstało w 2012 roku jako uzupełnienie IKE. Najważniejszą różnicą jest korzyść podatkowa już w momencie wpłaty – kwotę wpłaconą na IKZE można odliczyć od podstawy opodatkowania w rocznym zeznaniu PIT. Dzięki temu inwestor zyskuje zwrot części wpłaconych środków.
W 2025 roku limit wpłat na IKZE wynosi ok. 9 tys. zł. To mniejsza kwota niż w przypadku IKE, ale mechanizm podatkowy sprawia, że IKZE jest atrakcyjne zwłaszcza dla osób z wyższymi dochodami.
Podobnie jak IKE, IKZE może być prowadzone w różnych formach – od funduszy inwestycyjnych po rachunki maklerskie. To daje możliwość aktywnego inwestowania na GPW i wspierania krajowych spółek. Programy generaują popyt, a to wzmacnia notowania na GPW.
Zdywersyfikowana gospodarka
Zdywersyfikowana gospodarka jako fundament wzmocnienia GPW
. Jednym z najważniejszych czynników, które mogą przyczynić się do wzmocnienia GPW, jest zdywersyfikowana gospodarka. Dzięki szerokiemu rozłożeniu ryzyka pomiędzy różne sektory, GPW zyskuje stabilność i atrakcyjność dla inwestorów krajowych oraz zagranicznych.
Dywersyfikacja gospodarki oznacza, że Polska nie opiera się wyłącznie na jednym sektorze – np. energetyce, przemyśle czy usługach. Równomierny rozwój wielu branż sprawia, że w przypadku kryzysu w jednej z nich, pozostałe mogą amortyzować negatywne skutki. To bezpośrednio przekłada się na większą stabilność notowanych na GPW spółek i ograniczenie ryzyka gwałtownych spadków.
Silna, różnorodna gospodarka sprzyja rozwojowi innowacyjnych sektorów, takich jak nowe technologie, biotechnologia czy odnawialne źródła energii. Spółki z tych branż, wchodząc na GPW, poszerzają jej ofertę inwestycyjną i pozwalają inwestorom budować portfele dopasowane do najnowszych trendów gospodarczych.
Inwestorzy zagraniczni na GPW
Inwestorzy zagraniczni zwracają szczególną uwagę na bezpieczeństwo i przewidywalność rynku. Zdywersyfikowana gospodarka sygnalizuje im, że Polska to kraj o solidnych fundamentach, gdzie ryzyko uzależnienia od jednego sektora jest minimalne. To z kolei przyciąga kapitał zagraniczny, zwiększa płynność obrotu na GPW i podnosi jej prestiż w Europie.
Warszawska giełda jest największą i najbardziej rozwiniętą giełdą w Europie Środkowo-Wschodniej. To sprawia, że stanowi naturalne centrum przyciągające fundusze inwestycyjne, banki i inwestorów indywidualnych z całego świata.
Podsumowując – na razie wielkiej bessy nie będzie…
Ponieważ te wielkie bessy już były, a obecne prognozy gospodarcze na to nie wskazują. GPW jest też coraz bardziej bezpieczna i ma generowany(inwestorzy krajowi w PPK, IKE, IKZE oraz zagraniczni). Kluczowy zagrożeniem (dla WIG20) są działania Państwa – nakładanie nowych podatków.
Autor: Michał Giel
Zajmuje się rynkiem kapitałowym od ponad 20 lat. Pierwsze zebrane doświadczenia pozwoliły mi uczestniczyć w hossie lat 2003-2007. Od 2007 roku współprowadzę Funduszowe.pl, gdzie pierwszym sygnałem była sprzedaż akcji przed historyczną bessą lat 2007-2009. Jestem inwestorem długoterminowym i inwestuję w cyklach hossa/bessa. Wykorzystuję sprawdzone przez lata metody, do których należą cykle, wskaźniki makroekonomiczne, wskaźniki techniczne, czy fale Elliotta. Staram się być elastyczny i realnie oceniać szansę każdej inwestycji. Możesz się ze mną skontaktować, korzystając z adresu e-mail.
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.