Na jakie ryzyka warto obecnie zwrócić uwagę?

11.07.2024, Kategorie: Nowości, Autor: Paweł Pagacz
Ryzyka w dzisiejszym świecie

Praktycznie każdy jest w stanie wskazać obecnie, że współczesny świat technologii przeżywa bezprecedensowy rozwój dzięki sztucznej inteligencji (AI), która stała się centralnym punktem zainteresowania zarówno inwestorów, jak i przemysłu technologicznego. Dokąd może nas doprowadzić ta sytuacja oraz gdzie współcześnie mogą się kryć ryzyka dla rynków akcji?

Wyścig sztucznej inteligencji

NVIDIA jest uznawana za lidera w dziedzinie sztucznej inteligencji, głównie dzięki swoim zaawansowanym układom graficznym (GPU), które stanowią serce wielu systemów AI. Sukces firmy nie tylko podniósł jej wyceny giełdowe, ale również postawił ją w centrum uwagi inwestorów globalnych. NVIDIA nie tylko dostarcza zaawansowane układy, ale także inwestuje w rozwój technologii AI, co umożliwia jej zachowanie przewagi konkurencyjnej. Przykładem może być jej rola w tworzeniu zaawansowanych modeli generatywnej AI, które znajdują zastosowanie w wielu sektorach gospodarki. Takie spółki, jak Nvidia, Apple, Microsoft, Alphabet czy Facebook, korzystają ze sztucznej inteligencji, tworząc jednocześnie czołową warstwę indeksu Nasdaq oraz indeksu SP500. Nie będę daleki od stwierdzenia, że obecna hossa tych indeksach opiera się na sztucznej inteligencji. Przyznacie jednak, że opieranie całej hossy na sztucznej inteligencji, to trochę mało. No chyba, że wyniki tych spółek rzeczywiście będą w stanie nadal gonić powiększające się wyceny na giełdzie. Dopóki ta równowaga trwa, rynek może czuć się bezpiecznie. Problem jednak w tym, że wyceny są już bardzo wysokie, ale wzrost nadal trwa.

Trudny do oszacowania wpływ

Pamiętam, jak oglądałem w ostatnim czasie film o chińskim wynalazku. To coś w rodzaju kombajnu, który jedzie i za pomocą lasera wypala chwasty, które pojawiają się pomiędzy właściwą uprawą warzyw. Sztuczna inteligencja identyfikuje chwasty i strzela do nich z lasera. Proces jest w pełni zautomatyzowany. Tylko ten jeden przykład pokazuje, jaki wpływ na życie ludzi ma sztuczna inteligencja. Technologie AI przekształcają również inne dziedziny, takie jak medycyna, finanse, przemysł motoryzacyjny. Nie tylko rolnictwo. Sztuczna inteligencja znajduje zastosowanie w diagnostyce medycznej, automatyzacji procesów finansowych, rozwijaniu autonomicznych pojazdów, wojskowości, przemyśle kosmicznym. Dzięki tym technologiom możliwe jest osiągnięcie wyższej efektywności, redukcja kosztów oraz wprowadzenie innowacyjnych rozwiązań. Skorzystają na tym gospodarki, które potrafią zaimplementować SI do swoich biznesów.

Jest to moim zdaniem zła wiadomość dla naszego rynku w długim terminie, ale doskonała chociażby dla rynku amerykańskiego, którego spółki stanowią właściwie cały organizm rozwoju tych technologii. Im mniej innowacyjna gospodarka, tym mniej skorzysta na boomie, który właśnie się odbywa. W krótkim terminie jest to mniej zauważalne. W długim wystarczy porównać zachowanie Nasdaq do WIG20 czy sWIG80 (najsilniejszego naszego indeksu giełdowego).

Porównanie indeksów giełdowych
Porównanie indeksów giełdowych

Tak że sami widzicie.

Geopolityka i ryzyka rynkowe

Większość z nasz mieszka i żyje w Polsce i z tym krajem wiąże swoją przyszłość i swoje nadzieje. My, jako inwestorzy, musimy zawsze brać pod uwagę ryzyka geopolityczne. Pamiętacie pewnie, jak rynek krajowy zareagował, kiedy rozpoczęło się bombardowanie Ukrainy. WIG20 spadł z okolic 2150 punktów na ok. 1400 punktów. Wtedy jeszcze żadna rakieta nie spadła na nasze terytorium. Nie chcę tutaj robić jakichś szerokich wizji, możliwości, czy rozpatrywać wojny pomiędzy Rosją a Polską. Wyobraźmy sobie jednak scenariusz, w którym Rosja zbliża się do granic Polski, zwyciężając nad Ukrainą. Nawet nie musi atakować naszego kraju.

Konsekwencje tego będą ogromne. Po pierwsze Polska będzie musiała wyłożyć duże pieniądze na obronność. Już teraz są z tym problemy i słyszymy, jak budżet na obronność ma być obcinany. W takiej chwili. Po drugie ryzyko inwestowania w naszym kraju gwałtownie wzrośnie. Na rynku, który jest słaby (bo nie jest innowacyjny), pojawi się bardzo ciążące ryzyko. Zapomnijmy wtedy o tym, że na naszym rynku da się zarabiać pieniądze. Nic jednak nie będzie stało na przeszkodzie, aby inwestować na rynkach zagranicznych.

Tam jednak wciąż istnieją ryzyka geopolityczne, które nawet trudno kalkulować i opisywać w tej chwili. Odciskającym największe piętno może być konflikt na linii USA-Chiny. Do tematu pewnie powróci Donald Trump, jeżeli wygra wyścig prezydencki. Na razie jest na dobrej drodze. To czystej maści biznesmen, który chce zarabiać pieniądze. Jeżeli zarobek ma wynikać z handlu między krajami, będzie dążył do tego, aby to Ameryka robiła lepszy interes.

Chiny regularnie pozbywają się amerykańskich obligacji skarbowych, jednocześnie mocno zwiększając udział w złocie. To nic innego, jak droga w kierunku niezależności (dedolaryzacji). Mam nadzieję, że uda się stworzyć utopijny świat, w którym narody będą współpracować, a nie konkurować (i na tym zakończę swoją „dobrą” łatwowierność).

Dokonywać lepszych wyborów

Jedną z naszych inwestycji (stanowi 20% naszego portfela) jest fundusz inwestycyjny inPZU Akcji Sektora Informatycznego. Na dzisiaj mamy na nim ok. 45% zysku. To efekt skierowania kapitału w miejsce, które w danym czasie okazało się najbardziej korzystne. Ta korzyść, to minimalne ryzyko (firmy zwiększają przychody). Zwiększające się przychody, to silna presja na wzrost cen. Produkty tych firm dystrybuowane są na cały świat.

W każdym momencie, w którym żyjemy i będziemy żyć, będą inwestycje, które będą miały tendencję do wzrostu po najmniejszej linii oporu. To będą kierunki, które w danym momencie obarczone są najmniejszym ryzykiem (kapitał nie lubi ryzyka), a jednocześnie będą wykazywać tendencję do zwiększania przychodów. Takim przykładem może być zamykanie się Chin, z czego mogą skorzystać zbiorczo inne rynki wschodzące. W chwili, w której piszę niniejszy artykuł, trudno wskazywać konkretne kierunki w przyszłości. Te na dzisiaj mamy jasno sprecyzowane i już obrane. Jakie będą w przyszłości, będziemy kalkulować w otoczeniu, które poznamy.

Autor Paweł Pagacz

W swojej interakcji z rynkiem stosuję analizę wolumenową. Głęboko wierzę, że duży kapitał nie jest ślepy i szuka najwyższych stóp zwrotu. Z jednej strony na rynku szukam, gdzie płynie duży kapitał. Z drugiej strony szukam najlepszych spółek. Jeżeli widzę najlepszą spółkę i kapitał, który do niej płynie, to wiem, w co inwestować. Analizuję zarówno poszczególne spółki giełdowe, jak i całe indeksy, które w końcu składają się z akcji. To też moja droga do wyboru najlepszych funduszy inwestycyjnych. Możesz się ze mną skontaktować, używając adresu e-mail.



Zapisz się do naszego newslettera

Akceptuję regulamin