Czy można ocenić, czy przed nami jest dobry czas dla inwestycji w fundusze akcyjne? Czy kupując fundusz akcji teraz można założyć, że zarobimy na nim w niedalekiej przyszłości?
Jak ocenić, czy przed nami dobry czas dla inwestycji w fundusze akcyjne?
Trendy dzielą się co najmniej na dwie kategorie. Pierwsza to twardy trend gospodarczy, który kreuje ruch indeksów akcyjnych od recesji po rozkwit gospodarczy. Drugi (trudny do przewidzenia) to trend krótkoterminowy, związany z nagłymi informacjami. Trendy krótkoterminowe powodują korekty i czasami trudno je przewidzieć. Przykładem takiego trendu jest spadek związany z informacjami o wprowadzeniu ceł przez Donalda Trumpa. W tamtym okresie cały czas obowiązywał twardy trend ożywienia gospodarczego, ale w tym trendzie zdarzyła się korekta.
Na trend krótkoterminowy mamy niewielki wpływ (możemy go wykorzystać do kupna lub sprzedaży funduszy akcyjnych). Twardy trend łatwiej nam ustalić, by inwestować w powodzeniem w fundusze akcyjne.
📈 Chcesz Zyskiwać na Funduszach? Zapisz się!
Otrzymuj bezpłatnie **tygodniowe podsumowania rynku funduszy** inwestycyjnych i dowiedz się, w co inwestować, by maksymalizować zyski, minimalizując ryzyko.
Chcę Bezpłatny Dostęp do Raportów!Cykl gospodarczy: jak droga wiedzie od recesji do rozkwitu
Rynek akcji od zawsze porusza się w cyklach, a inwestorzy starają się zrozumieć, na jakim etapie znajduje się gospodarka, aby przewidzieć zachowanie cen spółek. Choć krótkoterminowe ruchy bywają chaotyczne, długoterminowy trend zwykle przebiega zgodnie z cyklem koniunkturalnym – od recesji, przez odbicie i ekspansję, aż po pełen rozkwit. Ten schemat powtarza się od dekad i stanowi fundament analizy makroekonomicznej.

Recesja – moment największego pesymizmu, ale też pierwszej szansy
Spowolnienie gospodarcze a potem recesja to etap, w którym gospodarka kurczy się, a nastroje są najgorsze. Spada produkcja, rośnie bezrobocie, a firmy notują słabsze wyniki. Na rynku akcji oznacza to wyprzedaż i pogłębioną niepewność.
Paradoksalnie to właśnie tu często zaczyna się rodzić przyszły trend wzrostowy. Gdy banki centralne luzują politykę pieniężną, a rządy wprowadzają bodźce fiskalne, kapitał zaczyna powoli wracać na rynek. Pierwszymi beneficjentami bywają sektory najbardziej przecenione i cykliczne, ponieważ dyskontują poprawę zanim pojawi się ona w danych.
Faza odbicia – rynek wyprzedza gospodarkę
W tej fazie statystyki gospodarcze wciąż mogą wyglądać słabo, jednak inwestorzy patrzą już w przyszłość. Wzrasta apetyt na ryzyko, poprawiają się oczekiwania dotyczące zysków spółek, a rynek akcji zaczyna dynamicznie rosnąć. To etap, w którym giełda często daje najbardziej spektakularne stopy zwrotu, ponieważ odrabia straty z okresu recesji.
Inwestorzy coraz częściej wybierają spółki wzrostowe i sektory o dużej wrażliwości na cykl koniunkturalny, takie jak przemysł, technologie czy dobra konsumpcyjne trwałego użytku.
Ekspansja – stabilny wzrost i poprawa fundamentów
Ekspansja oznacza, że gospodarka rośnie w tempie zdrowym i przewidywalnym. Rośnie zatrudnienie, konsumpcja i produkcja. Dane makro zaczynają potwierdzać to, co rynek akcji wycenił wcześniej.
W tej fazie trend wzrostowy na giełdach stabilizuje się. Inwestorzy przenoszą uwagę na jakość i przewidywalność zysków, a kluczową rolę zaczyna odgrywać polityka banków centralnych (szczególnie FED) – zbyt szybkie zacieśnianie może bowiem skrócić fazę ekspansji.
Rozkwit – szczyt optymizmu i dojrzały trend
Gdy gospodarka osiąga pełnię możliwości, panuje hossa i wysoki apetyt na ryzyko. Wzrost cen akcji napędzają rekordowe zyski spółek, silna konsumpcja oraz wysoka aktywność inwestycyjna.
Rozkwit to jednocześnie moment największego entuzjazmu i – historycznie – najbardziej wymagający czas dla inwestorów. Wyceny stają się wysokie, a rynek staje się wrażliwy na każdą oznakę spowolnienia. Z biegiem czasu cykl zaczyna dojrzewać i przygotowywać się do kolejnej recesji.
Dlaczego znajomość cyklu jest tak ważna?
Zrozumienie, w jakiej fazie cyklu znajduje się gospodarka, pomaga inwestorom podejmować bardziej świadome decyzje. Rynek akcji ma tendencję do wyprzedzania gospodarki nawet o kilka miesięcy, dlatego obserwacja sygnałów makroekonomicznych i polityki pieniężnej pozwala lepiej przygotować się na przyszłe zmiany trendów.
Każdy etap cyklu oferuje inne okazje inwestycyjne – od przecenionych aktywów w recesji, po stabilne spółki o mocnych fundamentach w okresie ekspansji. Świadomość tych mechanizmów może znacząco poprawić skuteczność długoterminowych strategii.
Kiedy należy inwestować w fundusze akcyjne?
Inwestowanie w fundusze akcyjne rządzi się własną logiką, która choć zmienna krótkoterminowo, w długim okresie podąża za cyklem koniunkturalnym. Kluczem do skutecznego zarządzania kapitałem jest zrozumienie, kiedy rynek akcji oferuje najlepszą relację zysku do ryzyka, a kiedy staje się bardziej podatny na gwałtowne spadki. Fundusze akcyjne są instrumentem o dużej zmienności, dlatego wybór odpowiedniej fazy cyklu gospodarczego ma ogromne znaczenie dla przyszłych wyników inwestycji.
Inwestować w akcje możemy zawsze i w długim terminie (powyżej 5 lat) i tak zapewne zarobimy. Są natomiast dwie ćwiartki cyklu, które historycznie najlepiej korelują z zyskami na funduszach akcji. Kiedy zatem trzeba inwestować w fundusze?
Recesja – najlepszy moment na budowanie pozycji
Recesja to czas spadku aktywności gospodarczej, słabszych wyników przedsiębiorstw i niskich nastrojów konsumentów. Na rynku akcji oznacza to przeceny, a czasem wręcz paniczną wyprzedaż.
To jednak również okres największych okazji inwestycyjnych. Ceny akcji są niskie, a rynek zaczyna dyskontować przyszłe odbicie zanim pojawi się ono w danych gospodarczych. Fundusze akcyjne kupowane w tej fazie często generują ponadprzeciętne stopy zwrotu w kolejnych latach.
Dlaczego recesja sprzyja inwestycjom akcyjnym?
-
wyceny spółek są atrakcyjne,
-
banki centralne luzują politykę monetarną,
-
rynek zaczyna odwracać się w stronę ryzyka,
-
potencjał wzrostu jest największy po okresie silnych spadków.
Ożywienie – moment dynamicznych wzrostów
W okresie ożywienia gospodarka zaczyna wychodzić z dołka, poprawiają się nastroje, a firmy odnotowują pierwsze sygnały wzrostu. Choć dane mogą nadal być mieszane, inwestorzy koncentrują się na poprawiających się perspektywach.
Fundusze akcyjne w tej fazie zazwyczaj radzą sobie świetnie – rynek przyspiesza, a wzrost cen bywa szybki i szeroki.
Dlaczego ożywienie to korzystny etap dla funduszy akcyjnych?
-
następuje dalsza poprawa sentymentu,
-
rynek akcji wyprzedza gospodarkę,
-
inwestorzy zwiększają apetyt na ryzyko,
-
rośnie napływ kapitału do funduszy.
Kiedy inwestować w akcje można, ale ryzyko jest większe?
Rozkwit – czas największego entuzjazmu, ale najmniejszego potencjału
Gdy gospodarka osiąga pełnię możliwości, a hossa trwa w najlepsze, ceny akcji często są już bardzo wysokie. W tej fazie inwestorzy mogą odczuwać FOMO, jednak historycznie jest to jeden z najmniej korzystnych momentów na rozpoczynanie inwestycji w fundusze akcyjne.
Wysokie wyceny i euforia rynkowa zwiększają ryzyko korekt lub nawet głębszych spadków.
Dlaczego unikać funduszy akcyjnych w rozkwicie?
-
rynek bywa przewartościowany,
-
spółki osiągają szczytową rentowność,
-
każde pogorszenie danych makro może stać się impulsem do spadków,
-
potencjał wzrostu jest coraz mniejszy.
Spowolnienie – sygnał ostrzegawczy dla inwestorów
Spowolnienie to etap, w którym gospodarka zaczyna tracić impet. Wciąż rośnie, ale coraz wolniej. Rentowność spółek maleje, a rynek staje się bardziej nerwowy. W tej fazie często zaczynają się pierwsze przetasowania kapitału z akcji do bezpieczniejszych klas aktywów.
Fundusze akcyjne w tym etapie niosą wyższe ryzyko strat, zwłaszcza jeśli spowolnienie przerodzi się w recesję.
Dlaczego spowolnienia w początkowej fazie lepiej unikać?
-
rośnie zmienność,
-
nastroje inwestorów są niepewne,
-
rynek zaczyna wyceniać słabszą przyszłość spółek,
-
dynamiczne wzrosty ustępują pola gwałtownym korektom.
Krótkie podsumowanie cyklu
Najkorzystniejszą strategią dla inwestorów funduszy akcyjnych jest akumulowanie jednostek w fazach recesji i ożywienia oraz unikanie budowania nowych pozycji w fazach rozkwitu i spowolnienia.
Rynek akcji wyprzedza gospodarkę, dlatego ci, którzy inwestują wtedy, gdy większość się wycofuje, często osiągają najlepsze długoterminowe wyniki.
Jak się zorientować, w której fazie cyklu jesteśmy?
Ustalenie aktualnej fazy cyklu gospodarczego nie jest proste, ale istnieje zestaw sygnałów, które pozwalają inwestorom z dużym prawdopodobieństwem określić, czy mamy do czynienia z recesją, ożywieniem, ekspansją czy spowolnieniem. Rynek akcji reaguje na te fazy z wyprzedzeniem, dlatego obserwowanie wskaźników makroekonomicznych i rynkowych jest kluczowe.
CLI OECD
Są pewne wskaźniki, które rosną powoli i nie zwracają uwagi na krótkoterminowe odchylenia. Globalnie warto śledzić CLI OECD. CLI (Composite Leading Indicators) to złożone wskaźniki wyprzedzające opracowane przez OECD. Ich głównym celem jest sygnalizowanie przyszłych punktów zwrotnych koniunktury – zarówno wzrostu, jak i spadku aktywności gospodarczej. CLI nie mierzy bieżącej sytuacji gospodarki, ale zmianę kierunku trendu w ujęciu miesięcznym. Wskaźnik zbiera dane z wielu obszarów, takich jak: nastroje przedsiębiorców (PMI, ankiety sektora przemysłowego), dane o zamówieniach i zapasach, produkcja przemysłowa, sprzedaż, transport, eksport, czasem zmienne specyficzne dla danego kraju. W ten sposób powstaje globalny obraz, w którym miejscu cyklu się znajdujemy. Zobacz na wykresie, gdzie CLI ustanowił dno recesji:

Co możemy wyczytać z wykresie? Dno globalnej recesji wystąpiło na przełomie 2022 i 2023 roku. Od tego momentu jesteśmy w fazie ożywienia, ale jeszcze nie “boomu”. Cały czas jest to dobry czas na inwestycje w fundusze akcyjne. Dopiero moment “boom” oraz początku spowolnienia będzie czasem, w którym inwestycje będę nieco ryzykowniejsze.
Manufacturing Cykle
Manufacturing Cycle Index jest syntetycznym wskaźnikiem cyklu gospodarki globalnej, koncentrującym się przede wszystkim na sektorze przemysłowym i aktywności produkcyjnej. Wskaźnik powstaje przez agregację wielu danych „przemysłowo-makro” — produkcji przemysłowej, zamówień, transportu/handlu, sprzedaży detalicznej, wskaźników PMI (czyli ankiet menedżerów zakupów), aktywności w handlu i innych miar istotnych dla produkcji i globalnej wymiany. Celem indeksu jest odzwierciedlanie globalnej fazy „cyklu produkcyjnego/przemysłowego” — czyli czy przemysł na świecie znajduje się w fazie spowolnienia, ożywienia, ekspansji czy stagnacji. Wskazania są podobne do CLI OECD:

Jesteśmy w ożywieniu, a czerwona linia oznacza osiągnięcie rozkwitu (boomu). Inwestujemy w akcje gdy wskaźnik porusza się z dołu ku górze. Gdy osiągnie czerwoną linię (lub jej pobliże) i rozpocznie trend spadkowy, to akcje stają się ryzykowne.
Polski cykl, pomocny NBP
NBP trzy razy do roku tworzy projekcję PKB oraz inflacji. Obecnie ta projekcja wygląda tak:

Od początku 2023 roku jesteśmy w ożywieniu…Mniej więcej do II-III kwartału 2026…
Listopadowa projekcja Departamentu Analiz i Badań Ekonomicznych NBP przynosi zestaw dobrych informacji dotyczących tempa wzrostu gospodarczego oraz inflacji. Ekonomiści podkreślają, że polska gospodarka wchodzi w fazę równowagi, w której rośnie w stabilnym tempie, a ceny pozostają pod kontrolą. Kluczową rolę w nadchodzących latach odegrają inwestycje finansowane ze środków z Krajowego Planu Odbudowy.
Najważniejszą zmianą w porównaniu z projekcją z lipca są wyższe prognozy wzrostu PKB. W 2026 roku gospodarka ma przyspieszyć do 3,7 proc., wobec 3,1 proc. zakładanych wcześniej. Również rok 2027 wypada nieco korzystniej, z prognozowanym wzrostem na poziomie 2,6 proc. zamiast 2,5 proc. (choć tu trend ma się zmienić).
Wydaje mi się, że zmiana projekcji NBP wynika z optymistycznych prognoz wykorzystania środków z KPO. NBP zakłada, że w 2026 r. dynamika inwestycji publicznych może osiągnąć nawet 20 proc. rok do roku, co byłoby jednym z najwyższych wyników ostatnich lat. Kluczowe znaczenie ma tu napływ środków z KPO. Do rozdysponowania pozostaje około 66 mld zł, z czego blisko 28 mld zł przeznaczone jest bezpośrednio na inwestycje publiczne. Choć do tej pory wydano około 30 proc. dostępnej puli, to ponad 70 proc. projektów ma już podpisane umowy, co czyni pełne wykorzystanie środków do końca 2026 r. bardzo prawdopodobnym.
Po wygaśnięciu KPO w 2027 r. inwestycje wyhamują, ale jednocześnie coraz silniej działać będą fundusze unijne z nowej perspektywy – ich wpływ widoczny będzie jednak dopiero po 2027 roku (mamy więc przestrzeń na spowolnienie).
Autor Michał Giel
Zajmuje się rynkiem kapitałowym od ponad 20 lat. Pierwsze zebrane doświadczenia pozwoliły mi uczestniczyć w hossie lat 2003-2007. Od 2007 roku współprowadzę Funduszowe.pl, gdzie pierwszym sygnałem była sprzedaż akcji przed historyczną bessą lat 2007-2009. Jestem inwestorem długoterminowym i inwestuję w cyklach hossa/bessa. Wykorzystuję sprawdzone przez lata metody, do których należą cykle, wskaźniki makroekonomiczne, wskaźniki techniczne, czy fale Elliotta. Staram się być elastyczny i realnie oceniać szansę każdej inwestycji. Możesz się ze mną skontaktować, korzystając z adresu e-mail.
Treści Premium (analizy Premium oraz Portfele Funduszowe.pl) są tylko dla naszych Abonentów. Chcesz dostęp?
Czuj się całkowicie bezpiecznie. W ciągu 30 dni możesz zrezygnować i odzyskać cały abonament.
Zaloguj się lub wykup abonament:
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.