Inwestycje w fundusze inwestycyjne

08.03.2022, Kategorie: Nowości, Autor: Michał Giel

Inwestycje w fundusze inwestycyjne należy planować z wyprzedzeniem i dużą cierpliwością. Nie zawsze bowiem zdarzają się okresy dobre do inwestycji a czasami jest nawet tak, że trudno wybrać aktywo, które nie traci na wartości. Zdarzają się takie czasy jak teraz, w których tracą nawet fundusze określane jako bezpieczne (pieniężne, obligacji).

Jak sobie z takim problemem radzić?

W mojej opinii musimy traktować cykl jako całość – czyli próbować inwestować na rynku akcji przed hossą i zabezpieczać portfel w czasie bessy na rynku akcji.

Jak to wygląda w praktyce?

Fundusze akcyjne kupowaliśmy w okresie Covid19, gdy na rynku było tanio. Zakupione fundusze trzymaliśmy do jesieni 2021 roku, gdzie zabezpieczyliśmy ok. 42%. Na ten zysk fundusze inwestycyjne pracowały ok. 1,5 roku.  Takie okresy na rynkach akcji nie zdarzają się co rok, dlatego na rok 2022 nastawiliśmy się defensywie – przede wszystkim należy chronić kapitał na kolejną hossę rynku akcji.

Jeżeli była taka możliwość, to wybraliśmy gotówkę, bowiem obligacje miały wejść w bessę (i weszły). Nie zawsze gotówka jest możliwym wyborem, bowiem wypłata środków z TFI powoduje obowiązek odprowadzenia podatku Belki –  w przypadku funduszu Skarbiec czy inPZU byłyby to duże koszty.

Istnieje różnica między funduszami pieniężnymi – te nastawione na obligacje długoterminowe generują w bessie obligacji spore straty. Fundusze oszczędnościowe, konserwatywne też mają straty, tylko sporo mniejsze.

Czy w tym cyklu uda się zachować gotówkę pod przyszłą hossę na rynku akcji?

Na pewno nie pomaga inflacja, która wymusza podwyżki stóp procentowych. Dodatkowo pojawiła się wojna, która inflację również generuję. O ile pojawiały się sygnały końca bessy obligacji, o tyle wojna doda zapewne od 1,5 do 2% wzrostu rentowności.

Ale nie wszystkie informacje są złe

Wskaźniki pokazują, że rynki znajdują się w fazie spowolnienia, niektóre zapewne wejdą w recesję. Dodatkowo banki albo już podwyższają stopy (u nas 6 razy) albo takie działanie zapowiadają.  Mamy więc dwie przeciwstawne siły – wojnę proinflacyjną, oraz spowolnienie i cykl podwyżek stóp, które za parę miesięcy inflację zredukują.

Bardzo czułym surowcem na zmiany inflacyjne jest miedź. Miedź co prawda wyszła na nowe szczyty, ale nie utrzymała tych poziomów:

Wykres miedzi i inflacji / korelacja

Wykres przedstawia korelację inflacji oraz cen miedzi. Miedź o jakiś czas wyprzedza zdarzenia inflacyjne.  Jeżeli miedź ustanowi szczyt, to zaraz takowy wyznaczy inflacja.  Takie zdarzenie wymusi spadki cen surowców i wzrosty na rynku obligacji.

Możliwe więc, że za jakiś czas sensowne będzie przeważanie w portfelu funduszy obligacji.  Jeżeli nastąpią sygnały, to taka konstrukcja portfela ochroni kapitał i pozwoli zainwestować pod przyszłą hossę.

I tu pojawia się kolejna kwestia – inwestowanie należy traktować jako całość, bowiem nie zawsze będziemy zarabiać.  Inny jest natomiast komfort uszczuplenia portfela powiedzmy o 5%, gdy wcześniej zarobiliśmy 42%. Nawet jeżeli ten trudny okres zakończymy niewielką stratą lub wyjdziemy na zero, to za jakiś czas rozpocznie się kolejna hossa, gdzie te 5% można „odrobić” w tydzień, a w całym okresie dużej hossy zarabia się i 100%.

Jeżeli nastawimy się z  inwestycją na wiele lat, to:

– ograniczamy ryzyko,

– zarabiamy w okresach wzrostu,

– korzystamy z efektu procentu składanego.

Nie każdy okres i rok jest wzrostowy, ale inwestując regularnie można zarabiać na rynkach średnio 18% rocznie.

Uwaga: Możesz korzystać z naszych sygnałów, będąc w strefie Premium.

W słabych latach chrońmy portfel i zachowujmy jego wartość. Pamiętajmy, że kluczowy będzie znów czas zakupu funduszy akcyjnych, które znów będą mieć potencjał do wzrostu. Być może jednak uda się coś dorzucić z rynku obligacji – to nie będą kluczowe inwestycje w długim terminie, ale rynek obligacji zakończy kiedyś bessę i pojawi się potencjał do wzrostu.



Zapisz się do naszego newslettera

Akceptuję regulamin