W ostatnim roku fundusze akcyjne rynków wschodzących osiągnęły fenomenalną stopę zwrotu. Przykładowo fundusz ING Akcji Rynków Wschodzących zarobił 43%, a ETF na rynki wschodzące 37%. Czy dalej warto inwestować w ten segment?
Wyceny Rynków Wschodzących – czy to już bańka?
Wyniki rynków wschodzących za ostatni rok są bardzo dobre, więc w naturalny sposób rozważałem zabezpieczenie zysków w portfelu. Na pierwszy rzut oka pomyślałem, że warto wybrać strategię zabezpieczenia zysków w portfelu i wybrać inny, bardziej przeceniony rynek. Przykładowo ING Akcji Rynków Wschodzących za ostatnie 3 lata zyskał 83%, czy to już czas na zmianę? Zacząłem przeglądać historyczne zależności oraz zainteresowałem się obecną wyceną i doszedłem do ciekawych wniosków.
Wskaźnik Cena do Zysku (P/E) dla szerokiego koszyka rynków wschodzących przeszedł w ostatnim czasie zdrową korektę. Po lokalnych szczytach przekraczających poziom 17x (np. w okolicach 2021 r.), mnożnik ten dynamicznie powrócił do swoich długoterminowych średnich. To prawdopodobnie zasługa bardzo dobrych wyników spółek rynków wschodzących, szczególnie tych technologicznych:

Obecnie wycena dla indeksów EM (oscylująca w granicach 14) znajduje się w tak zwanej strefie średniej, jakby nie było tych dynamicznych wzrostów…
Patrząc na historyczny przedział, rynki wschodzące rzadko utrzymywały się długo poniżej poziomu 10-11x (okresy głębokich kryzysów, m.in. 2008 r.), natomiast szczyty bańkowe przekraczały 18-25x. Bieżąca wycena daje solidny margines bezpieczeństwa. Oznacza to, że kupując akcje z rynków rozwijających się, nie przepłacamy – płacimy uczciwą cenę za bieżące zyski spółek, pozostawiając miejsce na ekspansję wskaźników w sprzyjającym otoczeniu makroekonomicznym. To pewna niespodzianka, ale rynki wschodzące nie wydają się obecnie szczególnie drogie. Przy ocenie szans dalszej inwestycji zwracam uwagę również na kolejny parametr.
Ekspansja Indeksu MM (Manufacturing Cycle) – Paliwo dla Emerging Markets
Aby w pełni zrozumieć potencjał rynków wschodzących, nie wystarczy patrzeć na same wyceny. Należy zrozumieć ich naturę: są to rynki silnie uzależnione od globalnego popytu na surowce, produkcję przemysłową oraz eksport. Tu z pomocą przychodzi wykres World – MM Manufacturing Cycle Index:

Na wykresie widzimy moment przełomowy: indeks cyklu produkcyjnego dynamicznie wychodzi z terytorium ujemnego (bessy przemysłowej) i przebija linię zerową, pnąc się mocno w górę. Oznacza to wejście globalnej gospodarki w fazę ekspansji przemysłowej. Historycznie, okresy w których wskaźnik ten rośnie z wartości ujemnych w stronę swoich historycznych maksimów (czerwona linia w okolicach poziomu 1.5), to czas żniw dla rynków wschodzących. To dlatego rynki wschodzące zanotowały tak dobre wyniki i pozytywnie wpływają na nasz portfel.
Co ważne, wskaźnik MM ma jeszcze miejsce na wzrost, a to historycznie najlepszy moment na inwestycje w rynki wschodzące. Można się zastanawiać i bać się inwestować. Można patrzeć na analizy, historyczne zależności i po prostu zarabiać na funduszach akcyjnych. Taki mamy plan na nasze portfele – wykorzystać trend i dopiero w czasie przegrzania zrealizować zyski.
Co obecnie dalej sprzyja Emerging Markets?
- Wzrost eksportu: Przebudzenie globalnego przemysłu oznacza większe zamówienia w azjatyckich czy latynoamerykańskich fabrykach.
- Odbicie cen surowców: Ekspansja przemysłowa zwiększa popyt na metale przemysłowe i energię, wspierając gospodarki surowcowe. Wzrost cen ropy również jest korzystny.
- Dźwignia operacyjna: Wzrost przychodów przy stałych kosztach sprawia, że zyski spółek (EPS) z rynków EM gwałtownie rosną, co automatycznie sprawia, że obecne wyceny P/E stają się jeszcze bardziej atrakcyjne.
Zależność między Cyklem Przemysłowym a Rynkami EM
Obserwując wykres Manufacturing Index można zauważyć bardzo wyraźne zależności. Mniej więcej fazy wyglądają tak:
Podsumowanie
Połączenie niewygórowanych, uczciwych wycen (P/E w okolicach 14.x) oraz makroekonomicznego wiatru w plecy w postaci dynamicznie rosnącego indeksu MM Manufacturing Cycle tworzy wysoce atrakcyjne środowisko dla rynków wschodzących. W przeszłości to właśnie ten moment – przecięcie linii zerowej wskaźnika produkcji w górę przy zracjonalizowanych wycenach – dawał inwestorom najlepszą relację zysku do ryzyka. Obecnie jesteśmy w tej fazie i ona jeszcze trwa. Czy to czas na realizację zysków? Ja uważam, że jeszcze nie.
Kapitał na rynkach finansowych szuka obecnie miejsc o najwyższym potencjale wzrostu wyników finansowych, i kto wie, czy znów wzrost nie obejmie rynków wschodzących.
Michał GielAnalityk Rynkowy / Autor Główny analityk rynku funduszy i współtwórca serwisu Funduszowe.pl od 2007 roku. Z rynkiem kapitałowym związany aktywnie od 2005 roku. W pracy analitycznej wyróżnia go unikalne połączenie analizy cykli koniunkturalnych z geometrią rynku (Teoria Fal Elliotta). Dzięki temu skutecznie prognozuje zmiany trendów na GPW oraz rynkach zagranicznych. Ekspert w dziedzinie funduszy dłużnych i akcyjnych, zwolennik systematycznego budowania kapitału w ramach IKE i IKZE. Jego analizy pomagają inwestorom zrozumieć "szum informacyjny" i podejmować decyzje w oparciu o twarde dane, a nie emocje. |
Sekcja FAQ: Pytania i Odpowiedzi
1. Czy rynki wschodzące (Emerging Markets) są obecnie drogie?
Nie. Analiza wskaźnika C/Z (P/E) wskazuje, że obecne wyceny (ok. 14,26) plasują się w wieloletnich średnich. Rynki te nie są przegrzane i oferują „uczciwą wycenę” (Fair Value), co daje zdrowy punkt wejścia w nowe trendy wzrostowe.
2. Czym dokładnie jest indeks MM Manufacturing Cycle?
To zagregowany wskaźnik koniunktury makroekonomicznej (MacroMicro), który obrazuje stan globalnego cyklu przemysłowego i produkcyjnego. Wartości rosnące i dodatnie oznaczają fazę globalnej ekspansji przemysłu i rosnących zamówień.
3. Dlaczego indeks MM jest tak ważny dla wycen akcji EM?
Kraje zaliczane do rynków wschodzących są bardzo często gospodarkami opartymi na eksporcie, produkcji podzespołów oraz wydobyciu surowców. Gdy globalny przemysł przyspiesza (rośnie indeks MM), przychody i zyski tych spółek drastycznie się zwiększają, napędzając hossę na ich parkietach.
4. Jak zachowują się giełdy wschodzące, gdy indeks MM przekracza wartość zerową od dołu?
Historycznie jest to najsilniejszy sygnał kupna. Oznacza koniec gospodarczego dołka i początek silnego napływu kapitału instytucjonalnego. To właśnie w tej fazie cyklu indeksy EM notowały najbardziej dynamiczne impulsy wzrostowe w ostatnich dekadach.
5. Skoro wskaźnik P/E niedawno spadł z poziomu ponad 20x, to czy nie jesteśmy w bessie?
Zjazd mnożników (tzw. kompresja P/E) był naturalnym procesem schłodzenia rynku i urealnienia wycen po post-covidowym szaleństwie. Obecne poziomy to zdrowa baza wyjściowa. Wykres wskaźnika P/E pokazuje ustabilizowanie, a nie krach wynikający z utraty fundamentalnej wartości.
6. Z jakich głównych państw składa się koszyk Emerging Markets?
Zdecydowanie największy udział w globalnych indeksach EM mają rynki azjatyckie: Chiny, Indie, Tajwan oraz Korea Południowa. Istotnymi graczami surowcowymi są też Brazylia i RPA. Polska również klasyfikowana jest w głównych koszykach jako rynek wschodzący.
7. Jakie są największe ryzyka dla ekspansji rynków wschodzących w tym cyklu?
Głównym zagrożeniem dla optymistycznego scenariusza jest drastyczne umocnienie dolara amerykańskiego (tzw. ucieczka do bezpiecznej przystani), silne zawirowania geopolityczne ograniczające swobodny handel (nakładanie wysokich barier celnych) oraz potencjalne, niespodziewane załamanie gospodarki chińskiej, która odpowiada za znaczącą część tego indeksu.
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.