Hossa na sztucznej inteligencji: jak inwestować przez fundusze i ETF-y – i dlaczego trzeba pamiętać o realizacji zysków

, Kategorie: Nowości, Autor:
Hossa na sztucznej inteligencji jak inwestować przez fundusze i ETF-y

Sztuczna inteligencja od kilku lat napędza notowania giełdowe na całym świecie. Rosnące nakłady na centra danych, chipy, modele językowe i automatyzację procesów biznesowych przełożyły się na rekordowe wyceny spółek technologicznych, a wraz z nimi – na gwałtowny wzrost zainteresowania funduszami i ETF-ami tematycznymi. Dla inwestora indywidualnego temat AI jest kuszący, ale niesie ze sobą specyficzne ryzyka, których nie da się zignorować. W tym artykule przyglądamy się dostępnym w Polsce sposobom inwestowania w ten trend, ich wadom i zaletom, a także – co równie ważne – kwestii, o której często się zapomina w czasie hossy: jak i kiedy realizować zyski, zanim rynek sam to za nas rozliczy.

Dwie drogi do ekspozycji na AI: fundusze i ETF-y

Polski inwestor ma zasadniczo dwie ścieżki, by zyskać ekspozycję na spółki związane ze sztuczną inteligencją bez kupowania pojedynczych akcji.

  • ETF-y (fundusze notowane na giełdzie) to instrumenty pasywne lub aktywnie zarządzane, replikujące skład wybranego indeksu lub koszyka spółek. Dla inwestorów z Unii Europejskiej, w tym z Polski, kluczowe znaczenie ma zgodność funduszu ze standardem UCITS – to on gwarantuje odpowiedni poziom ochrony inwestora oraz obowiązek publikacji dokumentu KID (Key Information Document) zgodnie z regulacją PRIIPs. Wśród dostępnych na polskich rachunkach maklerskich (m.in. w XTB, DM BOŚ, BM mBanku czy poprzez zagranicznych brokerów) pozycji tematycznych na AI wymienić można kilka głównych: Xtrackers Artificial Intelligence & Big Data UCITS ETF, który w rankingach europejskich funduszy AI wypada najlepiej pod względem wielkości aktywów i kosztów, L&G Artificial Intelligence UCITS ETF (AIAG) śledzący indeks ROBO Global, czy europejska wersja funduszu AIQ – AIQU, notowana w Londynie i Frankfurcie. Do tego dochodzi rosnąca oferta funduszy aktywnie zarządzanych, jak iShares AI Innovation Active UCITS ETF, który – zamiast trzymać się sztywnego indeksu – pozwala zarządzającym samodzielnie dobierać spółki spod szerokiego parasola „AI” (może być jeszcze niedostępny w Polsce przez krajowe platformy).
  • Fundusze inwestycyjne otwarte (FIO/SFIO) oferowane przez polskie TFI to z kolei rozwiązanie bardziej znajome krajowemu inwestorowi – można je kupić przez bank, dom maklerski czy internetową platformę dystrybucyjną, często już od 100 zł wpłaty. Przykładem jest subfundusz Allianz Artificial Intelligence, który ponad 60% aktywów lokuje w tytułach uczestnictwa zagranicznego funduszu źródłowego Allianz Global Artificial Intelligence, inwestującego w spółki czerpiące korzyści z rozwoju sztucznej inteligencji, z zabezpieczeniem walutowym do klasy PLN. Innym rozpoznawalnym produktem jest PKO Technologii i Innowacji Globalny – szerszy fundusz technologiczny, który przyciąga inwestorów szukających ekspozycji na rewolucję cyfrową, sztuczną inteligencję i nowoczesną medycynę i zarządza aktywami przekraczającymi 3,2 mld zł. Tego typu fundusze bywają szersze niż czyste ETF-y na AI – łączą temat sztucznej inteligencji z ogólną tematyką innowacji technologicznych.

Zalety inwestowania w AI przez fundusze i ETF-y

Największą zaletą obu rozwiązań jest dywersyfikacja. Zamiast obstawiać pojedynczą spółkę – co w przypadku szybko zmieniającego się rynku technologicznego bywa bardzo ryzykowne – inwestor kupuje koszyk kilkudziesięciu firm, co ogranicza wpływ ewentualnego niepowodzenia jednej z nich na cały portfel. Drugą zaletą jest łatwość dostępu: ETF-y UCITS można kupić przez niemal każdy polski rachunek maklerski, a fundusze TFI – bezpośrednio przez bank, bez zakładania rachunku zagranicznego. Trzecia zaleta to niski próg wejścia – zarówno jednostki ETF-ów (choć tu bariera bywa wyższa przy droższych jednostkach, jak w przypadku XAIX), jak i jednostki uczestnictwa TFI dostępne są już od niewielkich kwot, co sprzyja regularnemu, systematycznemu inwestowaniu. Wreszcie, inwestowanie przez fundusz eliminuje konieczność samodzielnej, głębokiej analizy fundamentalnej dziesiątek spółek technologicznych – tę pracę wykonuje zarządzający lub metodologia indeksu.

Wady i ryzyka – gdzie leży pułapka?!

Obraz nie byłby pełny bez wskazania słabszych stron. Pierwszym problemem jest koncentracja ukryta w dywersyfikacji. Nawet kupując ETF, skład portfela może być mocno przechylony w stronę kilku gigantów technologicznych lub jednego segmentu, na przykład producentów chipów – realna dywersyfikacja bywa więc iluzoryczna.

Drugi problem to koszty: fundusze tematyczne, w przeciwieństwie do szerokich indeksów akcyjnych, pobierają zwykle wyższe opłaty za zarządzanie (TER), mieszczące się najczęściej w przedziale 0,35–0,8% rocznie, a fundusze aktywne TFI potrafią być jeszcze droższe.

Trzecim, i chyba najważniejszym ryzykiem, jest wysoka zmienność i ryzyko przewartościowania tematu – spółki AI bywają wyceniane bardziej emocjami inwestorów niż fundamentami, a wyniki osiągane w przeszłości nie gwarantują podobnych stóp zwrotu w przyszłości. Dochodzi do tego ryzyko regulacyjne – w Unii Europejskiej od sierpnia 2026 roku wchodzi w życie kolejny etap stosowania unijnego AI Act, co może wpływać na koszty działania i modele biznesowe niektórych spółek z branży. Warto też pamiętać o ryzyku walutowym (większość spółek AI notowana jest w dolarach, choć część funduszy, jak wspomniany Allianz, stosuje zabezpieczenie kursowe) oraz o obowiązku rozliczenia podatku Belki (19%) od zysków kapitałowych przy odkupieniu jednostek funduszu lub sprzedaży ETF-u.

Hossa nie trwa wiecznie – dlaczego realizacja zysków ma znaczenie?

To być może najważniejszy, a najczęściej pomijany element strategii inwestycyjnej związanej z megatrendami takimi jak AI. Historia rynków kapitałowych – od bańki internetowej z przełomu wieków po hossy surowcowe czy kryptowalutowe – pokazuje wyraźny wzorzec: entuzjazm wokół nowej technologii potrafi przez lata podbijać wyceny znacznie ponad to, co uzasadniają fundamenty, po czym następuje gwałtowna korekta, która „urealnia” ceny aktywów. Nie inaczej może być z obecną hossą na AI. Nikt – ani analityk, ani zarządzający funduszem, ani sam inwestor – nie jest w stanie z góry wskazać dokładnego szczytu rynku. Próba „złapania górki” bywa więc grą o wysokiej stawce i niskim prawdopodobieństwie sukcesu.

Dlatego rozsądniejszym podejściem od czekania na idealny moment wyjścia jest stopniowa, zaplanowana realizacja zysków. W praktyce może to oznaczać kilka konkretnych działań: ustalenie z góry poziomów procentowego zysku, przy których część pozycji jest sprzedawana (np. wypłata 20–25% zainwestowanego kapitału po osiągnięciu określonego wzrostu wartości jednostki), regularny rebalancing portfela, czyli sprowadzanie udziału aktywów AI do wcześniej ustalonej wagi w całym portfelu (co naturalnie wymusza sprzedaż nadwyżki po wzrostach), a także przyjęcie zasady, że część zysków przenoszona jest do bezpieczniejszych klas aktywów, zamiast reinwestowania wszystkiego w ten sam, rozgrzany temat.

Taka dyscyplina nie gwarantuje sprzedaży dokładnie na szczycie – ale skutecznie chroni przed najgorszym scenariuszem, w którym cały zysk wypracowany w czasie hossy zostaje oddany rynkowi podczas gwałtownej przeceny, a inwestor został w pozycji zbyt długo, licząc na „jeszcze trochę wyższy kurs”.

Warto też pamiętać, że fundusze tematyczne na AI – zarówno ETF-y, jak i fundusze TFI – ze względu na wspomnianą koncentrację i zmienność, dobrze sprawdzają się raczej jako satelitarna część portfela (np. kilka do kilkunastu procent całości), a nie jego trzon. Taka konstrukcja portfela sama w sobie ogranicza skalę potencjalnych strat w razie korekty, nie odbierając jednocześnie szansy na udział w dalszym wzroście, jeśli trend na sztuczną inteligencję okaże się trwalszy, niż sugerują historyczne analogie do wcześniejszych baniek spekulacyjnych.

Przykład – może nie z dziedziny AI, ale też modnej. Kiedy Niemcy zapowiedziały duże inwestycje związane z obronnością, niemiecki Rheinmetall dynamicznie zyskiwał na wartości. Obserwowaliśmy go i na pytania, czy w niego inwestować (lub w fundusze / ETFy związane z obronnością), pokazywaliśmy poniższy wykres:

Rheinmetall
Rheinmetall

Ten duży, rekordowy wolumen po wzroście wskazywał, że duży kapitał właśnie zrealizował zyski. Czy to oznaczało, że hossa się zakończyła? Nie. Oznaczało to, że duży kapitał wziął pieniądze z rynku. Cena akcji jeszcze jakiś czas rosła, po czym rozpoczął się trend spadkowy. Cena jest już poniżej poziomów, gdzie duży kapitał realizował zyski.

Dokładnie to samo dotyczy spółek AI – kapitał w pewnym momencie wychodzi, ale hossa trwa. W krótkim terminie można nie mieć racji co do poziomu wyjścia (trafienia w szczyt). W długim terminie ważne staje się to, aby pieniądze z rynku wziąć.

Podsumowanie

Inwestowanie w AI przez fundusze i ETF-y to dla polskiego inwestora realna, dostępna i stosunkowo prosta droga do udziału w jednym z najważniejszych trendów technologicznych ostatnich lat. Oferuje dywersyfikację, wygodę i niski próg wejścia, ale niesie też realne ryzyka: koncentrację portfela na kilku gigantach, podwyższone koszty zarządzania, silną zmienność i ryzyko regulacyjne. Kluczowym elementem odpowiedzialnej strategii powinno być nie tylko wejście w temat we właściwym momencie, ale przede wszystkim zaplanowane, stopniowe wyjście z niego – niezależnie od tego, czy hossa potrwa jeszcze miesiące, czy lata. Rynki wzrostowe potrafią trwać dłużej, niż wielu się spodziewa, ale historia uczy, że zawsze kończą się korektą, która weryfikuje wyceny.

PP

Paweł Pagacz

Założyciel / Redaktor Naczelny

Ekspert rynków finansowych z wieloletnim doświadczeniem, specjalizujący się w tematyce funduszy inwestycyjnych i strategiach budowania kapitału. Jako aktywny inwestor i analityk, koncentruje się na ocenie efektywności Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych oraz selekcji podmiotów o najsilniejszych fundamentach. Propagator świadomego oszczędzania i wykorzystania kont emerytalnych (IKE, IKZE) w strategiach długoterminowych. Jego celem jest dostarczanie niezależnych, merytorycznych analiz, które pomagają czytelnikom skutecznie poruszać się po rynku kapitałowym i GPW.



Zastrzeżenie prawne
Materiały Funduszowe.pl, w szczególności aktualizacje Strategii Funduszowe.pl, Analizy spółek, funduszy oraz Analizy sektorów są jedynie materiałem informacyjno-edukacyjnym dla użytku odbiorcy. Materiał ten nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.
Bądź pierwszy i dodaj swój komentarz.
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.
Funduszowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.