Warszawska Giełda Papierów Wartościowych przeżyła kilka wyraźnych fal wzrostowych, ale dwie z nich szczególnie zapisały się w historii: dynamiczna pierwsza hossa z początku istnienia GPW oraz ta z lat 2003–2007. Ta pierwsza hossa była specyficzna (początki GPW, mała ilość spółek), lecz ta druga na zawsze zapisała się w historii. Czy obecna hossa zbliży czasem trwania oraz siłą do tej z lat 2003-2007?
Zanim ocenisz obecną hossę…
Zobacz, jak nasz portfel radzi sobie w różnych fazach rynku. Transparentne wyniki i konkretne decyzje.
Hossa 2003 – 2007 na GPW kontra hossa 2022 – 2026?
Hossa 2003 – 2007 rozwijała się w środowisku niezwykle sprzyjającym rynkom akcji. Globalnie dominowały niskie stopy procentowe, kapitał masowo płynął na rynki wschodzące, a akcesja Polski do Unii Europejskiej zwiększyła wiarygodność gospodarki i przyciągnęła inwestycje.
Z kolei hossa 2022–2026 (–?) ruszyła po dwóch poważnych szokach: kryzysie covidowo-inflacyjnym oraz w czasie wojny na Ukrainie. Stopy procentowe w Polsce i na świecie były długo wysokie, a tempo wzrostu gospodarczego umiarkowane. Jednocześnie startowe wyceny spółek notowanych na GPW były na wyjątkowo niskich poziomach, co pozwoliło rynkowi odbić bardzo stabilnie.
| Cecha | Hossa 2003-2007 | Hossa 2022-2026 |
|---|---|---|
| Charakter | Euforyczna, masowa | Fundamentowa, spokojna |
| Główny napęd | Wejście do UE, napływ kapitału zagranicznego | Niskie wyceny (C/Z), wysokie zyski banków |
| Inwestorzy indywidualni | Masowy udział (euforia) | Umiarkowany udział, dominacja instytucji |
| Dynamika wzrostu | Bardzo silna (WIG x5) | Stabilna, miarowa |
Różna dynamika hossy
W latach 2003–2007 tempo wzrostów było imponujące – indeks WIG potrafił rosnąć nawet pięciokrotnie, a WIG20 czterokrotnie. Rynek był przegrzany, a inwestorzy detaliczni masowo napływali na GPW i kupowali fundusze akcyjne. To klasyczna hossa euforyczna:

Obecna hossa to zupełnie inny krajobraz. Indeksy rosną stabilnie, ale bez przesadnych emocji. Udział inwestorów indywidualnych jest znacznie niższy niż dwie dekady temu, a popyt napędzają głównie instytucje, w tym fundusze krajowe i część inwestorów zagranicznych. To hossa fundamentowa, spokojna, oparta na wynikach spółek, a nie wyłącznie na emocjach.
Liderzy – podobne sektory, inne przyczyny
W obu cyklach na czoło wybija się sektor bankowy, energetyczny oraz spółki dywidendowe. W latach 2003 – 2007 ich siłą były rosnące kredyty i szybki rozwój gospodarki. W latach 2022 – 2025 siłą są były wysokie marże odsetkowe, transformacja energetyczna oraz stabilne przepływy gotówkowe.
Jednocześnie na GPW brakuje wciąż rozbudowanego sektora technologicznego, który globalnie odpowiada za największe impulsy hossy.
Kiedy może zakończyć się obecna hossa?
Obecnie brak jest wyraźnych sygnałów przesilenia długoterminowego. Żaden z kluczowych wskaźników nie wskazuje, że trend jest bliski końca (choć spora korekta jest oczywiście realna). Można jednak przedstawić dwa realistyczne scenariusze:
1. Zakończenie w 2026 roku – najbardziej prawdopodobny
Ten wariant zakłada, że opóźnione skutki wysokich stóp procentowych ujawnią się dopiero w 2026 r. Jeśli wzrost gospodarczy w USA i Europie spowolni, a zyski spółek nie spełnią oczekiwań, GPW może wejść w fazę bessy.
2. Wydłużenie hossy do 2027 roku – możliwe przy sprzyjających warunkach
Aby hossa potrwała dłużej, potrzebne byłyby: stabilizacja inflacji i kolejne silne obniżki stóp procentowych, większy napływ kapitału zagranicznego, mocne odbicie w segmencie małych i średnich spółek, brak geopolitycznych zawirowań. To scenariusz wymagający kilku jednoczesnych pozytywnych impulsów, ale nie jest nierealny.
Nie daj się zaskoczyć końcowi hossy!
Dołącz do abonentów Funduszowe.pl. Analizujemy cykle za Ciebie i wskazujemy momenty wyjścia z rynku.
Jak poznać koniec hossy?
Są pewne sygnały, które poprzedzają koniec hossy. Warto obserwować, czy na rynku pojawiają się takie symptomy jak: masowy napływ inwestorów detalicznych i rekordy w otwieraniu rachunków, wyceny znacznie powyżej median historycznych, słabnące wolumeny na wzrostach, spadek wskaźników wyprzedzających (jak CLI OECD czy polski indeksy BIEC). Na razie żaden z tych sygnałów nie wskazuje na zbliżające się odwrócenie trendu, ale to może się zmienić.
Podsumowanie
Hossa 2003–2007 była szybka, dynamiczna i napędzana ogromnym optymizmem. Hossa 2022–2025 jest znacznie bardziej stonowana i fundamentowa. To różnice, które sprawiają, że obecny cykl może potrwać dłużej, choć prawdopodobnie nie osiągnie tempa z poprzedniej dekady.
Najbardziej realistyczne daty zakończenia obecnej hossy to lata 2026–2027. Rynek jest dziś w zdrowej fazie wzrostowej, ale jego trwałość zależy od kondycji globalnej gospodarki, stóp procentowych oraz stabilności geopolitycznej. Jedno jest pewne: w grudniu 2025 hossa na GPW wciąż trwa i jeszcze nie widać jej bezpośredniego końca.
Często zadawane pytania (FAQ)
Czym różni się obecna hossa od tej z lat 2003-2007?
Główną różnicą jest dynamika i sentyment. Hossa 2003-2007 była napędzana euforią detaliczną i wejściem do UE, co owocowało gwałtownymi wzrostami. Obecna hossa (2022-2026) jest bardziej stonowana, oparta na twardych wynikach spółek i niskich wycenach początkowych.
Kiedy można spodziewać się końca obecnych wzrostów na GPW?
Analiza cykli sugeruje lata 2026-2027 jako najbardziej prawdopodobny termin przesilenia. Dużo zależy od polityki stóp procentowych banków centralnych oraz kondycji globalnej gospodarki.
Jakie sektory najlepiej radzą sobie w obecnej hossie?
Podobnie jak w poprzednich cyklach, liderami są banki (dzięki marżom odsetkowym) oraz spółki energetyczne. Duże znaczenie mają również stabilne spółki dywidendowe, które przyciągają kapitał w czasach niepewności inflacyjnej.
Michał GielAnalityk Rynkowy / Autor Analityk rynków finansowych, specjalizujący się w selekcji funduszy inwestycyjnych. W swoich artykułach łączy analizę techniczną z podejściem fundamentalnym, pomagając inwestorom budować zrównoważone portfele odporne na rynkowe zawirowania. |

Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.