Fundusze tureckie zagrożone, załamanie liry

25.11.2021, Kategorie: Nowości, Autor: Michał Giel

Turcja jest przykładem rynku, którego wzrost indeksu nie przekłada się na wyniki funduszy akcyjnych.  Istota inwestowania w fundusze zagraniczne polega na tym, by inwestować w rynki o stabilnej inflacji oraz mocnej walucie – Turcja takim rynkiem nie jest.  Rośnie co prawda indeks XU100, lecz jest on rozliczany w lirze i de facto im większa będzie inflacja, tym więcej indeks doliczy do swojego wyniku.

Na wykresie widać różnicę między wykresem XU100 a ETF TUR (rozliczanym w dolarach):

Turcja w dolarach

Realnie rynek turecki jest w bessie, dlatego inwestowanie w fundusze tureckie przyniesie realne straty. Wciąż aktualna pozostaje nasza prognoza – Analiza rynku tureckiego.  Zobacz, kiedy Turcja przyniesie rekordowe zyski.

Skąd tak mocne załamanie w Turcji? To efekt ostatnich obniżek stóp procentowych oraz działań samego prezydenta Erdogana. Od dawna o polityce monetarnej w Turcji decyduje głowa państwa, a sprzeciw ze strony prezesa banku centralnego może po prostu skończyć się kolejnym odwołaniem. Kolejna obniżka stóp procentowych przy 20-procentowej inflacji i hasła mówiące o „wojnie o gospodarczą niepodległość” przeraziły inwestorów.

Turcja jest traktowana jako bardzo ryzykowny rynek, dlatego wyprzedawana jest waluta, obligacje, a inwestorzy zagraniczni od dawna omijają rynek akcji.

Sytuacja w Turcji jest też przestrogą dla naszego rynku. Polski złoty, obligacje i  rynek akcji coraz bardziej traktowane są jako ryzykowne aktywa. Od sytuacji wewnętrznej będzie więc zależeć siła przyszłej hossy na GPW.   Można mieć tylko nadzieję, że spadek zaufania jest chwilowy.



Zapisz się do naszego newslettera

Akceptuję regulamin