Pytanie „ETF czy fundusz aktywnie zarządzany” wraca w polskich dyskusjach inwestorskich co kilka miesięcy, a spór o to, czy da się „pobić rynek”, jest równie stary jak sama giełda. W tym artykule zestawiam ze sobą dwie zupełnie różne filozofie inwestowania na polskim rynku: bierne kupowanie i trzymanie ETF-ów na główne indeksy GPW (WIG20, mWIG40, sWIG80) oraz aktywne podążanie za sygnałami serwisu funduszowe.pl, który od 2007 roku publikuje wyniki swojego portfela funduszy inwestycyjnych. Postaram się oprzeć na twardych, sprawdzalnych danych, a nie na sloganach reklamowych – zarówno tych chwalących ETF-y, jak i tych chwalących „sprawdzone strategie”.
Punkt wyjścia: co właściwie porównujemy
To ważne, żeby od razu zaznaczyć, że porównujemy dwie różne kategorie produktów. ETF to bierne narzędzie, które ma jeden cel: możliwie wiernie odwzorować wybrany indeks przy jak najniższych kosztach. Portfel funduszowe.pl to natomiast aktywne działanie, w ramach którego wybieramy konkretne fundusze inwestycyjne, ustalamy ich wagi w naszym portfelu, zmieniając je w czasie w reakcji na sytuację rynkową. To bliżej modelu „selekcji funduszy i timingu rynku” niż inwestowania pasywnego.
Obie strategie da się jednak zestawić na poziomie efektu końcowego – czyli tego, ile realnie zarobił inwestor w długim horyzoncie – i to jest sedno tego artykułu.
ETF na WIG20 – dane, które zaskakują większość inwestorów
WIG20 to indeks 20 największych i najbardziej płynnych spółek na GPW, zdominowany przez banki, spółki paliwowe, energetyczne i inne firmy z udziałem Skarbu Państwa. Popularny mit mówi, że inwestowanie w „blue chipy” to synonim bezpiecznego, długoterminowego wzrostu. Dane historyczne temu przeczą.
Klasyczny (cenowy) indeks WIG20, czyli ten, który nie uwzględnia dywidend, zamknął 2007 rok na poziomie 3456,05 pkt. Osiemnaście lat później, na koniec 2025 roku, indeks ten wyniósł 3184,02 pkt. Oznacza to, że sam kurs WIG20 był na koniec 2025 roku wciąż niżej niż na koniec 2007 roku – realny spadek o niecałe 8%, bez uwzględnienia inflacji. Po drodze było oczywiście wiele wzlotów i upadków: załamanie o 48,21% w krachu 2008 roku, odbicie o 33,47% w 2009 roku, kolejne dołki w latach 2011, 2015, 2020 i 2022, a w 2025 roku spektakularny wzrost o 45,26%. Ale licząc od punktu do punktu – z 2007 na 2025 – inwestor kupujący czysty indeks cenowy WIG20 przez blisko dwie dekady w praktyce stał w miejscu.
To oczywiście nieuczciwe porównanie wobec realnych ETF-ów, bo żaden fundusz nie odwzorowuje indeksu cenowego – wypłacone przez spółki dywidendy trafiają do funduszu i są reinwestowane. Właściwym punktem odniesienia jest więc WIG20TR (Total Return), czyli wersja dochodowa indeksu. I tu obraz jest lepszy, ale wciąż daleki od entuzjastycznego. Według analiz „Parkietu” WIG20TR, licząc od grudnia 2004 roku, zyskał do niedawna około 60%, co w przeliczeniu na wynik roczny daje zaledwie około 3% średniorocznie – wynik ledwie chroniący siłę nabywczą kapitału w okresach podwyższonej inflacji. W analizach porównawczych ostatniej dekady (mniej więcej 2013–2023) WIG20TR wypadł jeszcze słabiej, notując wynik zbliżony do -4%, podczas gdy indeksy średnich i małych spółek zyskały w tym samym czasie ponad 100%. WIG20TR mocno nadrabia jednak (obecnie) zaległości, bowiem zameldował się – przy obecnej historycznej hossie – na poziomie 9264 punkty, a zatem przeszło 100% wyżej, niż był jeszcze na koniec 2024 roku.
Realny ETF na ten indeks – Beta ETF WIG20TR, notowany na GPW od grudnia 2018 roku – ma wskaźnik kosztów całkowitych (TER) na poziomie ok. 0,49% rocznie, czyli jest tani, ale nie zmienia to faktu, że replikuje słaby historycznie benchmark.
Wniosek pośredni: ETF na WIG20 to niska cena i duża płynność, ale też wieloletnie okresy stagnacji wynikające ze struktury indeksu (dominacja sektora bankowego, energetycznego i spółek Skarbu Państwa, które słabiej rosną niż spółki prywatne, konsumpcyjne czy technologiczne).
ETF na mWIG40 i sWIG80 – gdzie faktycznie był wzrost
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku indeksów średnich (mWIG40) i małych (sWIG80) spółek. Te segmenty rynku, mniej zdominowane przez spółki Skarbu Państwa, a bardziej zorientowane na prywatny biznes, konsumpcję wewnętrzną, handel, nowe technologie i eksport, radziły sobie w ostatniej dekadzie zauważalnie lepiej.
Z danych przytaczanych przez analityków rynkowych wynika, że w ujęciu dziesięcioletnim (do 2023 roku) mWIG40TR zyskał około 114%, a sWIG80TR około 119% – podczas gdy WIG20TR w tym samym czasie tracił. Nowsze zestawienia (do 2024 roku) pokazują wynik obu tych indeksów w okolicach 160% w ujęciu dziesięcioletnim, co odpowiada mniej więcej 10% średniorocznie – a więc wynikowi zbliżonemu do długoterminowej średniej dla rynków akcji uznawanych za dojrzałe, jak S&P 500. Aby jednak wyrobić ten wynik, na GPW musiała zapanować „hossa stulecia„.
To ma logiczne uzasadnienie strukturalne: aby spółka trafiła do WIG20, wcześniej z reguły musi „wyrosnąć” z segmentu mWIG40 lub sWIG80, co oznacza, że to właśnie w tych mniejszych indeksach najczęściej rozgrywa się najbardziej dynamiczna faza wzrostu danej firmy. Innymi słowy – ryzyko jest wyższe (mniejsze spółki, mniejsza płynność, większa zmienność), ale historycznie było ono wynagradzane wyraźnie lepszą stopą zwrotu niż w przypadku blue chipów z WIG20.
ETF-y na te indeksy również istnieją na GPW (m.in. Beta ETF mWIG40TR oraz Beta ETF sWIG80TR) i mają zbliżony poziom kosztów do ETF-u na WIG20 (rząd wielkości 0,4–0,6% TER rocznie). Co istotne, są też dostępne w formie z dźwignią (np. Beta ETF WIG40lev), ale to już produkty dla bardziej zaawansowanych inwestorów, świadomych, że dźwignia potrafi w latach spadkowych podwoić straty.
Wniosek pośredni: jeśli już decydować się na bierne inwestowanie w polskie akcje, dane historyczne zdecydowanie faworyzują ekspozycję na mWIG40 i sWIG80 kosztem WIG20 – lub przynajmniej odpowiednią dywersyfikację między te segmenty, zamiast stawiania wyłącznie na „duże, bezpieczne” spółki.
Portfel funduszowe.pl – co pokazują liczby
Jako serwis funduszowe.pl, publikujemy historię wyników swojego portfela podstawowego od 2007 roku. Według danych, portfel zyskał w 2025 roku 18,96%, co wywindowało wynik skumulowany od 2007 roku do poziomu +505,25%. Licząc rok po roku: strata pojawiła się w 2011 roku (-17,2%), 2015 (-5,80%), 2018 (-3,52%) oraz 2022 (-2,97%) – a więc w czterech z osiemnastu lat, przy czym straty te były relatywnie niewielkie, zwłaszcza w porównaniu ze skalą spadków WIG20 w latach 2008 czy 2022.
Jeśli przeliczyć skumulowany wynik +505,25% na stopę roczną w ujęciu składanym (CAGR) za 19 lat (2007–2025), wychodzi około 9,9–10% średniorocznie. To wynik bardzo dobry – zbliżony do tego, co historycznie oferowały mWIG40TR i sWIG80TR jedynie w ostatniej dekadzie, ale osiągnięty w znacznie dłuższym, aż 19-letnim horyzoncie obejmującym m.in. kryzys 2008 roku, w którym portfel podstawowy odnotował zysk 12,25% zamiast dotkliwej straty, jaką w tym samym czasie zaliczył WIG20 (-48,21%).
Nasza strategia w funduszowe.pl polega na alokacji kapitału głównie w otwarte fundusze inwestycyjne (fundusze polskich, jak i częściowo zagranicznych spółek, fundusze obligacji, fundusze pieniężne). Kluczowym elementem tej strategii jest aktywne przełączanie się między aktywami ryzykownymi (fundusze akcyjne) a bezpiecznymi (fundusze obligacji, gotówka) w zależności od sygnałów technicznych – czyli klasyczny market timing, a nie strategia „kup i trzymaj”.
Czego nie wiemy – uczciwe zastrzeżenia metodologiczne
Zanim ktokolwiek uzna wynik +505% za argument rozstrzygający sprawę, warto wskazać kilka istotnych ograniczeń tych danych, które odróżniają je od wyników indeksów giełdowych czy notowań ETF-ów.
- Nasz wynik w funduszowe.pl to średnia z wielu decyzji w ciągu 19 lat działalności, nie jeden łatwy do odtworzenia proces. Nasza historia portfela pokazuje czasem wiele zmian w składzie w ciągu roku – zmiany funduszy, wag, wejścia i wyjścia z pozycji w konkretnych dniach. Odtworzenie takiej strategii przez przeciętnego inwestora, samodzielnie i w czasie rzeczywistym (a nie z perspektywy czasu, znając już wynik), jest dużo trudniejsze niż samo kupienie ETF-u raz na kwartał.
- Wynik przeszły nie gwarantuje przyszłego. To sformułowanie brzmi jak formułka, ale w przypadku strategii opartej na aktywnym timingu ma szczególne znaczenie – jej skuteczność zależy od utrzymania jakości naszego postrzegania rynku w kolejnych, nieznanych jeszcze cyklach rynkowych. W przypadku ETF-u na indeks to ryzyko nie występuje – wynik zawsze będzie równy (z drobną różnicą na koszty) wynikowi indeksu, którego kierunku oczywiście też nikt nie zna z góry, ale nie dochodzi ryzyko błędu selekcji. Kupując ETF dostajesz tyle, ile daje rynek, ale bierzesz też na siebie cały ciężar psychiczny inwestowania, jaki dają słabsze lata (zawsze prędzej czy później, pojawiają się, generując straty).
Co się bardziej opłaca? Zależy, co naprawdę porównujemy
Jeśli pytanie brzmi „czy WIG20 to dobry wybór na następne 15–20 lat”, dane historyczne dają dość jednoznaczną odpowiedź: prawdopodobnie nie najlepszy. Struktura tego indeksu – z dużym udziałem spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa, sektora bankowego i energetycznego – od lat generuje wyniki wyraźnie gorsze niż szersze indeksy średnich i małych spółek czy główne indeksy zagraniczne. Inwestor budujący portfel wyłącznie na WIG20 realnie ryzykuje wieloletnie okresy stagnacji.
ETF-y na mWIG40 i sWIG80 wypadają zdecydowanie lepiej od WIG20 i w ostatniej dekadzie dawały stopy zwrotu zbliżone do tych, które prezentuje nasz portfel funduszowe.pl – przy niskich niższych kosztach (TER poniżej 0,6% rocznie versus opłaty funduszy aktywnych), zerowym nakładzie czasu (ETF kupujesz i trzymasz).
Portfel funduszowe.pl ma jednak jedną przewagę, której nie da się pominąć: znacznie dłuższą, 19-letnią historię obejmującą pełny cykl rynkowy z kryzysem 2008 roku, w którym strategia aktywna ochroniła kapitał znacznie lepiej niż bierne trzymanie WIG20, mWIG40 czy sWIG80. Aktywne zarządzanie z możliwością przejścia w gotówkę i obligacje w okresach bessy to realna wartość dodana, która pozwala zatrzymać wypracowane zyski.
Chcesz inwestować aktywnie i naśladować nasze portfele?
Nie zostawiaj swoich oszczędności na łasce giełdowych cykli. Skorzystaj z 19-letniego doświadczenia serwisu funduszowe.pl. Otrzymuj jasne sygnały rynkowe, podglądaj na żywo skład naszych portfeli i reaguj, zanim rynek zanurkuje.
Paweł PagaczZałożyciel / Redaktor Naczelny Ekspert rynków finansowych z wieloletnim doświadczeniem, specjalizujący się w tematyce funduszy inwestycyjnych i strategiach budowania kapitału. Jako aktywny inwestor i analityk, koncentruje się na ocenie efektywności Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych oraz selekcji podmiotów o najsilniejszych fundamentach. Propagator świadomego oszczędzania i wykorzystania kont emerytalnych (IKE, IKZE) w strategiach długoterminowych. Jego celem jest dostarczanie niezależnych, merytorycznych analiz, które pomagają czytelnikom skutecznie poruszać się po rynku kapitałowym i GPW. |
Zaloguj się na swoje konto, aby zostawić swój komentarz.