Czy warto inwestować w ETFy?

09.07.2024, Kategorie: Nowości, Autor: Paweł Pagacz
Czy warto inwestować w ETF?

Odpowiedź brzmi: to zależy. Postaram się omówić wiele aspektów inwestowania w ETFy. To może być ciekawa przygoda, poszerzająca światopogląd na świat inwestycji.

Co to jest ETF?

ETF (Exchange-Traded Fund) to rodzaj funduszu inwestycyjnego, który działa podobnie do akcji, ponieważ jest notowany na giełdzie papierów wartościowych. ETF-y oferują inwestorom możliwość kupowania udziałów w zdywersyfikowanym portfelu aktywów, który może obejmować akcje, obligacje, surowce czy inne instrumenty finansowe. Wartość ETF-u zmienia się w ciągu dnia handlowego w odpowiedzi na zmiany cen poszczególnych aktywów wchodzących w jego skład. Dzięki temu inwestorzy mogą na bieżąco handlować ETF-ami, wykorzystując zmieniające się ceny rynkowe. ETF-y są popularne ze względu na swoją elastyczność, niskie koszty zarządzania oraz łatwość inwestowania w różnorodne sektory i rynki.

Wiemy już, że kupując ETF możemy zdobyć ekspozycję na konkretny rynek, sektor, klasę produktów. Właściwie możemy inwestować w każdym miejscu na świecie, w każdą klasę aktywów. Mnogość wyboru daje dosłownie nieograniczone możliwości inwestowania.

Jak wybrać mądrze ETF?

Przyjmijmy na potrzeby tego artykułu, że istnieją tylko i wyłącznie ETFy typu akumulacyjnego, tj. takie, które nie wypłacają dywidend. To sprawi, iż będziemy zainteresowani tylko i wyłącznie kupnem takiego ETFa, który w danym okresie czasu będzie zyskiwał na wartości. Zarobić możemy bowiem tylko w takim przypadku, w którym ETF kupimy tanio i sprzedamy go drożej. To determinuje konieczność zakupu ETFa, który będzie się opierał na spółkach posiadających potencjał wzrostu.

Ostatnie zdanie powyżej jest najbardziej kluczowe w tym artykule. Nie zarobisz, jeżeli będziesz się opierać na ETFach, które inwestują w sektory, które nie zarabiają pieniędzy. Postaram się Wam pokazać tę logikę na podstawie kilku ETFów. W ten sposób zrozumiemy sposób myślenia o ETFach.

ETFBW20TR

Jest to ETF na wzrost indeksu WIG20. Kupując jedną jednostkę uczestnictwa ETF, kupujesz udział w indeksie WIG20. Jeżeli WIG20 rośnie o 1%, ETF zyskuje 1%. Powinniśmy się zatem zainteresować tym, czy 20 spółek z indeksu WIG20 posiada potencjał do wzrostu.

Na przestrzeni ostatnich lat zrobiliśmy sporo opracowań, które opierają się o naszą wiedzę. Tylko na tym blogu jest ponad 500 artykułów. Mogę przypuszczać, że masz co robić Czytelniku w życiu i nie czytasz wszystkich od deski do deski. W naszych opracowaniach poruszaliśmy kwestię możliwego wzrostu rynku, udowadniając nieraz, że akcje potrafią ochronić przed inflacją. Mechanizm jest prosty. Inflacja rośnie, więc firmy podnoszą ceny produktów. To wpływa na wielkość przychodów firm, a zatem na ich wycenę na rynku. Mamy wzrost WIG20, bo mieliśmy wysoką inflację. To jeden aspekt, dla którego można było zarobić akurat na tym ETFie. Drugi aspekt, który umożliwi zarabianie, to wzrost gospodarczy, który przyjdzie po inflacji. On również powoduje wzrost przychodów, jednak nie z powodu podnoszenia cen produktów, ale zwykle z powodu generowanych wolumenów sprzedażowych przez firmy. I to będzie ten aspekt, dla którego warto będzie taki ETF jeszcze trzymać (podobnie, jak fundusze dużych spółek z ekspozycją na nasz rynek).

ETFBW20ST

Wyobraźmy sobie, że istnieje ETF, który zarabia 1%, jeżeli WIG20 spada o 1%. To ETF na spadek naszego rynku. Czy na takim ETFie zarobimy, jeżeli mamy inflację lub wzrost gospodarczy? Absolutnie nie.

ETFBW20ST
ETFBW20ST

Pomimo dosłownie tych oczywistości, cała masa inwestorów (wystarczy zobaczyć na wolumeny) inwestuje w tego ETFa, długoterminowo tracąc pieniądze. Sam fakt, że taki ETF istnieje, nie oznacza, że jest dobrym produktem. On będzie doskonałym produktem, jeżeli będzie po hossie, a rynki będą bardzo przewartościowane.

Lyxor S&P 500 UCITS ETF

Jest to chyba najstarszy ETF notowany na GPW, a posiadający ekspozycję na SP500. Jego ticker, to ETFSP500. Powszechnie uważa się, że SP500 jest w permanentnej hossie. Nie jest to jednak prawdą. Jeżeli weźmiemy długo okres pod uwagę, to wyjdzie nam niezła hossa. Jeżeli jednak weźmiemy krótkie wycinki czasu, to może okazać się, że trafimy na rok, dwa albo i cztery z rzędu, w których SP500 stracił na wartości.

Zwrot na SP500
Zwrot na SP500

Taki przykład, który chyba będzie dotyczył wszystkich naszych Czytelników. W latach 2000-2002 osiągnęliśmy trzy lata strat pod rząd. To była bessa związana z bańką na rynku internetowym. Kolejne lata były zyskowne aż do kryzysu nieruchomości w 2008 roku. Po nim jednak kolejne 9 lat można było spokojnie zarabiać na tym ETFie.

Jeżeli mamy takie statystyki i rozumiemy mechanizm, że w długim terminie SP500 rośnie (to dosłownie pokazuje ostatnie niemal 100 lat w powyższej tabeli), to taki ETF możemy kupować za każdym razem, kiedy SP500 mocniej spada. Bez strachu. Po prostu jest bessa, jakaś katastrofa. Nieważne. Kupujemy ETF na wzrost amerykańskiej gospodarki. Taka strategia zawsze przynosiła w tym konkretnym przypadku wymierne, pozytywne rezultaty.

SP500_etf
SP500_etf

Możecie zresztą sami zobaczyć na powyższym ETFie, że dokładnie opisana strategia jest stosowana. Za każdym razem, kiedy rynek spadł, rosły wolumeny. Duzi inwestorzy kupowali ten ETF. Skutkiem był później dalszy wzrost rynku. SP500 spada? Dołącz się do Smart Money i kup ETF na wzrost rynku amerykańskiego.

W przypadku powyższych ETFów musieliśmy właściwie tylko i wyłącznie rozważyć to, jak zachowują lub mogą się zachować indeksy w długim terminie. Sprawa znacznie bardziej komplikuje się, kiedy wchodzimy w temat specjalistycznych ETFów.

Specjalistyczne ETFy

Powiem wprost, że sprawa nie jest tutaj skomplikowana, jednak wymaga posiadania specjalistycznej wiedzy i analizy wielu obliczeń oraz zobaczenia prognoz. Nie napisałem tego zdania, aby kogokolwiek zniechęcić, ale aby zwrócić uwagę, że nie możemy sobie pozwolić na kupno kota w worku.

Specjalistyczne ETFy inwestują w konkretne sektory gospodarki. Bardzo często za nazwą ETFa nie musi się kryć to, czego oczekujemy. Np. ETF na spółki uranowe. Jeden może zawierać firmy, które posiadają wybudowane elektrownie atomowe oraz sieci przesyłowe. Drugi może zawierać firmy, które wydobywają uran oraz budują elektrownie atomowe. Oba będą miały w sobie nazwy związane z uranem.

To, co musimy zrobić za każdym razem, to dokopać się (nieraz dosłownie) do portfolio danego funduszu ETF. Kiedy mamy listę spółek, w które inwestuje fundusz ETF, a które obejmują 50-60% inwestycji funduszu, musimy je przeanalizować. Interesuje nas przede wszystkim:

  • tempo wzrostu przychodów, w tym prognozy na kolejne 2 lata. Im większe, tym lepiej, bowiem tempo przyrostu przychodów determinuje tempo wzrostu akcji.
  • czy firma jest rentowna? Jaki jest ROIC? Im większy, tym lepszy.
  • czy wskaźnik P/S (cena akcji do sprzedaży generowanej na akcję) nie jest przewartościowany (porównujemy do historii, ale i do tempa wzrostu przychodów).
  • analiza VSA wykresu. Czy podobnie, jak na powyższym wykresie ETFa na SP500, na spadkach cen akcji widzimy akumulację, która doprowadzi do wzrostu cen danego aktywa?

Powyższe wskazania powinny być co najmniej mocno pozytywne. Musimy mieć bowiem świadomość, że jak ETF inwestuje w firmy, które zwiększają przychody po 5% rocznie, to nie zarobimy na takim ETFie więcej, jak 5-10% rocznie. Więcej się nie da, bo rynek uzna takie aktywa za zbyt drogie i zacznie je sprzedawać. Jeżeli znajdziemy takiego ETFa, którego spółki zwiększają przychody po 15% rocznie, będziemy mogli liczyć na wzrost ETFa po 15-20% rocznie.

W ostatnim czasie widzimy wysyp pozytywnych wiadomości, sugerujących atrakcyjność inwestowania w zieloną energię. Również ten temat wiele razy poruszałem na naszym blogu. Sprawa nie jest tak zielona, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Prosty przykład. Nordyckie firmy energetyczne wyłożyły grube miliardy dolarów na budowę farm wiatrowych u wybrzeży Stanów Zjednoczonych. Skończyło się na tym, że musiały odnotować ponad 5 mld dolarów odpisów (strat) z powodu tych projektów. Dlaczego? Energia elektryczna jest tak tania w USA, że projekty te przestały być atrakcyjne w budowie bez dotacji od rządu USA. Biznes, który nie jest rentowny, nie będzie zarabiał. Poniżej macie notowania takiej firmy:

Orsted
Orsted

Podsumowanie

W przypadku inwestowania w ETFy dosłownie wszystko rozgrywa się o to, czy biznesy, w które EFTy inwestują, zarabiają dzisiaj oraz będą zarabiać pieniądze w przyszłości. Jeżeli ten warunek nie jest spełniony, nie ma najmniejszego sensu pchać swoich pieniędzy w kierunku takich inwestycji.

Dokładnie ten sam mechanizm dotyczy funduszy inwestycyjnych, które nabywamy w nieco inny sposób. Ich struktura działania jest jednak przecież podobna. Inwestują w konkretne akcje lub aktywa i to od naszej oceny zależy to, czy wybierzemy te dobre z predyspozycją do wzrostu czy gorszej jakości, na których nie zarobimy.

Autor Paweł Pagacz

W swojej interakcji z rynkiem stosuję analizę wolumenową. Głęboko wierzę, że duży kapitał nie jest ślepy i szuka najwyższych stóp zwrotu. Z jednej strony na rynku szukam, gdzie płynie duży kapitał. Z drugiej strony szukam najlepszych spółek. Jeżeli widzę najlepszą spółkę i kapitał, który do niej płynie, to wiem, w co inwestować. Analizuję zarówno poszczególne spółki giełdowe, jak i całe indeksy, które w końcu składają się z akcji. To też moja droga do wyboru najlepszych funduszy inwestycyjnych. Możesz się ze mną skontaktować, używając adresu e-mail.



Zapisz się do naszego newslettera

Akceptuję regulamin